
|
GKS Kluczewsko - HEKO Czermno 2:7 (1:1) Piłkarze HEKO Czermno zwyciężyli w II rundzie pucharu polski na szczeblu okręgu z A - Klasową drużyną GKS Kluczewsko. Z kart historii należy przypomnieć o rywalizacji tych dwóch zespołów z sezonu 1998/1999 o promocję do .piotrkowskiej A - Klasy. Wówczas po rozegraniu ostatniej kolejki ekipa z Czermna wyprzedziła na finiszu jedenastkę z Kluczewska. Historia lubi się powtarzać i po blisko 10 latach góra nadal są piłkarze HEKO. Od pierwszych minut zarysował się przewaga gości, którzy za sprawą Starościaka, Majchrzaka i Kowalewskiego powinni objąć prowadzenie. Jednak piłka po ich uderzeniach nie chciała znaleźć drogi do bramki gospodarzy. GKS groźnie kontrował i również mógł w tej części spotkania zdobyć bramkę. W 43 minucie padła pierwsza bramka spotkania. Jej strzelcem był Patryk Dworzyński, który popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego. Dwie minuty później było już 1:1. Gospodarze zdobyli tzw. "gola do szatni" po rzucie rożnym i precyzyjniej "główce". Druga część spotkania to "radosny futbol" z obu stron. Już w 47 minucie po prostopadłym podaniu od Dworzyńskiego bramkę zdobył Konrad Kowalewski. Dworzyński był autorem trzeciej, a zarazem najładniejszej bramki meczu. Tym razem podawał Kowalewski, a popularny "Dworek" przelogował bramkarza gospodarzy. Po wyjściu na prowadzenie 3:1 trener HEKO postanowił desygnować do gry najmłodszych w zespole. Okazało się to "strzałem w dziesiątkę", gdyż młodzi napastnicy (Werner i Szymczyk) byli autorami trzech kolejnych trafień dla swojej drużyny. W 64 minucie Werner z najbliższej odległości sfinalizował podanie od Kowalewskiego. Kilka minut później ten sam zawodnik w sytuacji "jeden na jeden" z bramkarzem gospodarzy podwyższył stan rywalizacji na 5:1. Cieszy fantastyczna skuteczność w ostatnim czasie tego gracza (cztery bramki w dwóch meczach w rozgrywkach juniorskich). Wreszcie w 82 minucie po prostopadłym podaniu Michalskiego, Tomasz Szymczyk również w sytuacji "oko w oko" z bramkarzem trafił do bramki. Po tej bramce gospodarze, którzy rzadko pojawiali się w okolicach pola karnego HEKO przeprowadzili akcję, po której faulowany w obrębie "szesnastki" został jeden z ich graczy. Rzut karny i gol na 2:6. Nie był to ostatni tego dnia rzut karny. Kilka minut później tyle, że w polu karnym gospodarzy sfaulowany został Filip Bartkowiak (notabene on wcześniej sprokurował karnego dla gospodarzy). Do piłki na jedenastym metrze podszedł Karol Józefowski, który pewnym strzałem ustalił "hokejowy" wynik meczu na 7:2 dla HEKO Czermno. |