strona główna

GKS Kluczewsko - HEKO Czermno 2:7 (1:1)
05.09.2007, Kluczewsko, II runda Pucharu Polski na szczeblu okręgu

Bramki: Dworzyński 43, 52, Kowalewski 49, Werner 64, 71, Szymczyk 82, Józefowski 89 - karny
Skład: Pyka - Baran (46 Foks), Bartkowiak, Dylewski, Michalski - Majchrzak, Dworzyński (66 Czapelski), Józefowski, Tanasiewicz - Kowalewski (75 Szymczyk), Starościak (55 Werner)
Żółta kartka - Tanasiewicz.

Piłkarze HEKO Czermno zwyciężyli w II rundzie pucharu polski na szczeblu okręgu z A - Klasową drużyną GKS Kluczewsko. Z kart historii należy przypomnieć o rywalizacji tych dwóch zespołów z sezonu 1998/1999 o promocję do .piotrkowskiej A - Klasy. Wówczas po rozegraniu ostatniej kolejki ekipa z Czermna wyprzedziła na finiszu jedenastkę z Kluczewska. Historia lubi się powtarzać i po blisko 10 latach góra nadal są piłkarze HEKO.
Drużyna HEKO przystąpiła do środowego spotkania w eksperymentalnym ustawieniu. Dotyczy to głównie formacji defensywnej. W bramce od pierwszych minut zagrał dotychczasowy drugi bramkarz Rafał Pyka, a na bokach obrony wystąpili po raz pierwszy w meczu "o stawkę" Baran i Dylewski. Warto dodać, ze do podstawowego składu wrócił Paweł Michalski, który pierwszą część spotkania rozegrał na swojej ulubionej pozycji forstopera.

Od pierwszych minut zarysował się przewaga gości, którzy za sprawą Starościaka, Majchrzaka i Kowalewskiego powinni objąć prowadzenie. Jednak piłka po ich uderzeniach nie chciała znaleźć drogi do bramki gospodarzy. GKS groźnie kontrował i również mógł w tej części spotkania zdobyć bramkę. W 43 minucie padła pierwsza bramka spotkania. Jej strzelcem był Patryk Dworzyński, który popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego. Dwie minuty później było już 1:1. Gospodarze zdobyli tzw. "gola do szatni" po rzucie rożnym i precyzyjniej "główce".

Druga część spotkania to "radosny futbol" z obu stron. Już w 47 minucie po prostopadłym podaniu od Dworzyńskiego bramkę zdobył Konrad Kowalewski. Dworzyński był autorem trzeciej, a zarazem najładniejszej bramki meczu. Tym razem podawał Kowalewski, a popularny "Dworek" przelogował bramkarza gospodarzy. Po wyjściu na prowadzenie 3:1 trener HEKO postanowił desygnować do gry najmłodszych w zespole. Okazało się to "strzałem w dziesiątkę", gdyż młodzi napastnicy (Werner i Szymczyk) byli autorami trzech kolejnych trafień dla swojej drużyny. W 64 minucie Werner z najbliższej odległości sfinalizował podanie od Kowalewskiego. Kilka minut później ten sam zawodnik w sytuacji "jeden na jeden" z bramkarzem gospodarzy podwyższył stan rywalizacji na 5:1. Cieszy fantastyczna skuteczność w ostatnim czasie tego gracza (cztery bramki w dwóch meczach w rozgrywkach juniorskich). Wreszcie w 82 minucie po prostopadłym podaniu Michalskiego, Tomasz Szymczyk również w sytuacji "oko w oko" z bramkarzem trafił do bramki. Po tej bramce gospodarze, którzy rzadko pojawiali się w okolicach pola karnego HEKO przeprowadzili akcję, po której faulowany w obrębie "szesnastki" został jeden z ich graczy. Rzut karny i gol na 2:6. Nie był to ostatni tego dnia rzut karny. Kilka minut później tyle, że w polu karnym gospodarzy sfaulowany został Filip Bartkowiak (notabene on wcześniej sprokurował karnego dla gospodarzy). Do piłki na jedenastym metrze podszedł Karol Józefowski, który pewnym strzałem ustalił "hokejowy" wynik meczu na 7:2 dla HEKO Czermno.