| |
strona
główna
Partyzant Radoszyce - HEKO Czermno 1:0 (0:0)
02.09.2007 Radoszyce, Świętokrzyska Liga Okręgowa Gr.1
Skład: Smołuch-Foks, Bartkowiak, Tanasiewicz, Dylewski - Majchrzak, Dworzyński, Józefowski, Szymczyk (50 Szafraniec, 80 Michalski) - Kowalewski, Starościak
Żółta kartka: Majchrzak
"Bez woli walki nie ma zwycięstwa"
Dokładnie tak jak w tytule zaprezentowali się zawodnicy HEKO Czermno w kolejnym spotkaniu o mistrzostwo ligi okręgowej. Uwaga ta dotyczy postawy jedenastki z Czermna w pierwszych 45 minutach, podczas której było mało składnych akcji.
Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami od pierwszych minut do ataku przystąpili gospodarze pojedynku. Doświadczeni zawodnicy z Radoszyc chcieli narzucić swój styl gry i po części zrealizowali swoja taktykę. W 25 minucie po błędzie bramkarza przyjezdnych przed szansą zdobycia bramki stanęli zawodnika Partyzanta. Na szczęście dla podopiecznych Zbigniewa Podsiebierskiego piłka minęła nieznacznie słupek bramki HEKO. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że "niewykorzystane sytuacje mszczą się" mogło sprawdzic się i w tym meczu. Kilka minut po tej sytuacji w polu karnym Partyzanta sfaulowany został Paweł Majchrzak, który wcześniej minął trzech rywali. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Patryk Dworzyński. Niestety futbolówka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę. Niezrażeni tym faktem przyjezdni przeprowadzili w tej części spotkania jeszcze dwie akcje, po których mogła paść bramka. W pierwszej sytuacji do prostopadłego podania doszedł aktywny Majchrzak i będąc w sytuacji "jeden na jeden" z bramkarzem gospodarzy zamiast strzelać na bramkę dośrodkował piłkę na głowę Starościaka, ten z kolei w ciężkiej sytuacji przestrzelił. W końcówce pierwszej połowy ten duet dał znać o sobie jeszcze raz. Po dwójkowej akcji w polu karnym faulowany był Starościak, jednak sędzia rzutu karnego nie przyznał.
"Głową w mur"
Gol zdobyty w 49 minucie przez Partyzanta był jedynym golem w tym meczu. Defensywa HEKO nie ustrzegła się rażących błędów w tej sytuacji (prosta strata piłki, dopuszczenie do dośrodkowania, fatalna interwencja w polu karnym obrońcy, brak krycia strzelca bramki). Po tej bramce do frontalnego ataku przystąpiła jedenastka z Czermna. Zawodnicy Partyzanta zaczęli bronić się całą drużyną na własnej połowie ograniczając się do kontrataków. Okazji do zdobycia wyrównującej bramki piłkarze HEKO mieli kilka: obroniony strzał Dworzyńskiego, poprzeczka po uderzeniu Starościaka, wybita piłka z linii bramkowej głową przez najniższego gracza na boisku. Gospodarze w momentach przygniatającej przewagi gości symulowali kontuzje, zmieniali/zawiązywali obuwie, a w "nagrodę" za takie postępowanie sędzia przedłużył spotkanie,"aż" o 2 minuty. Drugą stroną medalu była postawa radoszyckiej publiczności, która wrogo nastawiona do przyjezdnych swoim zachowaniem dała upust codziennym niepowodzeniom życiowym.
Już w środę w wyjazdowym meczu z GKS Kluczewsko w ramach Pucharu Polski podopieczni Zbigniewa Podsiebierskiego będą mieli okazję do częściowej rehabilitacji.
Inne wyniki:
Hetman Włoszczowa - Aga Light Jacentów 7:0 (3:0)
Moravia Morawica - Astra Piekoszów 2:0 (1:0)
MKS Stąporków - Unia Sędziszów 4:2 (2:0)
Nidzianka Bieliny - Lechia Strawczyn 0:0
Politechnika Kielce - Spartakus Daleszyce 1:3 (0:3)
Wicher Miedziana Góra - Piast Chęciny 0:2 (0:0)
|
|