
|
Unia Sędziszów - HEKO Czermno 0:1 (0:1) "Ważne 3 punkty na koniec" Miłym akcentem zakończyli rundę jesienną zawodnicy HEKO Czermno. Po dobrej grze całego zespołu podopieczni Zbigniewa Podsiebierskiego zwyciężyli w wyjazdowym meczu z trzecim zespołem w tabeli Unią Sędziszów. Gospodarze pojedynku opromienieni passą sześciu zwycięstw z rzędu liczyli i tym razem na komplet punktów. Jednak dobrze usposobiona tego dnia jedenastka z Czermna na wiele nie pozwoliła. Już w pierwszych dziesięciu minutach przyjezdni mieli dwie doskonałe okazje do zdobycia bramki, ale zarówno Konrad Kowalewski jak i Patryk Dworzyński przegrali swoje indywidualne pojedynki z bramkarzem Unii. Grając niemal koncertowo w pierwszej połowie zawodnicy HEKO co kilka minut stwarzali zagrożenie pod bramką miejscowych. W dalszej części gry ponownie świetną sytuację do objęcia prowadzenia zmarnowała dwójka czermińskich napastników. W pierwszym przypadku Dworzyński zrobił wszystko najlepiej jak potrafił wygrywając pojedynek główkowy w polu karnym z rosłymi obrońcami Unii, jednak na posterunku był bramkarz, który piękną paradą uchronił swój zespół przed utratą bramki. W drugim przypadku po strzale Kowalewskiego piłka ponownie nie znalazła drogi do bramki gospodarzy. Kiedy wydawało się, że do przerwy wynik będzie bezbramkowy już w doliczonym czasie gry Damian Marcioch szybko wykonał rzut wolny podając futbolówkę do Dworzyńskiego ten z kolei "odnalazł" w polu karnym lepiej ustawionego Kowalewskiego i temu ostatniemu nie pozostało nic innego jak ulokować piłkę w bramce Unii. Warto wspomnieć, że był to pierwszy gol zdobyty na wyjeździe przez tego napastnika w bieżącym sezonie.W pierwszej połowie miejscowi nie zanotowali nawet jednej sytuacji, po której mogli zdobyć bramkę. Po zmianie stron obraz gry zmienił się. Gospodarze "podrażnieni" faktem utraty gola w końcówce pierwszej połowy wyszli na murawę z chęcią odrobienia strat. Na wiele jednak nie pozwolił blok defensywny HEKO, "przerywając" akcje jak najdalej od własnej bramki. Goście nie planowali bronić się przez całą połowę wyprowadzając groźne kontrataki. Dobrą zmianę "dał" Grzegorz Starościak, który po indywidualnych akcjach siał zamęt w szeregach obronnych Unii. Dużą "pracę" w defensywie wykonali dwaj środkowi pomocnicy Marcioch i Józefowski. Zwłaszcza temu drugiemu należą się słowa pochwały, gdyż wystąpił z nie do końca zaleczoną kontuzją. Podobnie jak w pierwszej części gry gospodarze nie stworzyli bramkowej sytuacji. Mimo zwycięstwa z trzecią w tabeli Unią zawodnicy HEKO na koniec rundy jesiennej zajęli drugie miejsce w tabeli.
Inne wyniki:
|