strona główna

HEKO Czermno - Wicher Miedziana Góra 2:0 (0:0)
07,10.2007, Czermno

Bramki: Dworzyński 52, 61
Sklad: Pyka - Foks, Bartkowiak, Tanasiewicz, Michalski - Majchrzak (86 Dylewski), Józefowski, Marcioch, Dworzyński - Kowalewski (46 Adamczyk), Starościak

"HEKO liderem"

Drużyna HEKO Czermno po niedzielnym zwycięstwie, i równoczesnej stracie punktów "sąsiadów" z tabeli Piasta i Moravii, została liderem Świętokrzyskiej Ligi Okręgowej. Może zwycięstwo nie było okazałe, jak życzyliby sobie "kibice", ale bezsprzecznym jest fakt zdobycia trzech punktów, które przybliżają czermińską drużynę do awansu.

Gospodarze pojedynku przystąpili do meczu w nieco innym ustawieniu niż we Włoszczowie. Na nowej/starej pozycji lewego pomocnika zagrał Patryk Dworzyński. Goście włożyli dużo "serca" w grę utrudniając wszelkimi sposobami rozgrywanie piłki miejscowym. W pierwszej części spotkania zawodnicy HEKO stworzyli kilka doskonałych sytuacji do objęcia prowadzenia. Aktywnością wykazywał się były zawodnik Wichra, Grzegorz Starościak, jednak w jego poczynaniach można było dostrzec wiele chaosu. Zresztą ta uwaga dotyczy prawie całego zespołu, który na własnym boisku rozegrał w tym sezonie zdecydowanie lepsze zawody. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Paweł Majchrzak, ale piłka po jego strzale minęła słupek bramki gości.

"Chęć zwycięstwa"

Po zmianie stron obraz gry diametralnie uległ zmianie. Podopieczni Zbigniewa Podsiebierskiego, wreszcie zaczęli grać w swoim stylu, czyli długo utrzymywać się przy piłce. Przyniosło to wymierne efekty w postaci dwóch bramek autorstwa Dworzyńskiego, który w drugiej części spotkania zagrał w ataku. W 52 minucie meczu wynik otworzył wspomniany wcześniej popularny "Dworek". Po składnej akcji otrzymał piłkę w polu karnym i z dość ostrego kąta ulokował futbolówkę w "długim" rogu bramki Wichra. Od momentu uzyskania prowadzenia pewniejsi siebie miejscowi zaczęli grać z większym rozmachem. Siedem minut, po strzeleniu bramki na 1:0, padła druga bramka. Po przejęciu piłki jeszcze na połowie przeciwnika i podaniu w pole karne w doskonałej sytuacji znalazł się Starościak, futbolówka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę i wróciła w okolice jedenastego metra. Na taki rozwój sytuacji "czyhał" Dworzyński, który pięknym lobem głową podwyższył wynik spotkania na 2:0. Ten sam zawodnik, mógł uzyskać klasycznego hattricka, lecz trafił piłką w poprzeczkę. Dobrą okazję do zdobycia bramki miał Emil Adamczyk, który chciał "przelobować" bramkarza gości lecz futbolówka zamiast do siatki trafiła w ręce tego drugiego. Mimo stworzenia jeszcze kilku okazji do zdobycia następnych bramek rezultat nie uległ już zmianie.
W tym miejscu warto wspomnieć o pierwszym od czasów drugoligowych dopingu dla miejscowych. Zmotywowani obecnością "fanów" drużyny przeciwnej, prawdziwi (żal, że jest ich tak mały procent w stosunku do całej miejscowej publiczności) Kibice HEKO całe spotkanie wspomagali zmagania swoich "ulubieńców".

Już w najbliższą niedzielę mecz "o sześć punktów" w Chęcinach z miejscowym Piastem.


Inne wyniki:

Unia Sędziszów - Piast Chęciny 1:0 (0:0)
Moravia Morawica - Hetman Włoszczowa 2:2 (2:0)
Astra Piekoszów - Spartakus Daleszyce 0:2 (0:1)
Lechia Strawczyn - Aga Light Jacentów 8:0 (3:0)
Partyzant Radoszyce - Politechnika Kielce 4:1 (2:0)
MKS Stąporków - Nidzianka Bieliny 4:0 (2:0)

  Choć było ich mało cały mecz kulturalnie i pomysłowo dopingowali swój zespół