
| |
Podsumowanie jesieni To nie była udana runda w wykonaniu zawodników HEKO Czermno. Złożona z młodych graczy drużyna często płaciła "frycowe" w meczach, które mogły, a raczej powinny zakończyć się pozytywnym wynikiem. O ile poczynania w ofensywie można uznać w miarę za pozytywne to gra defensywna zespołu pozostawia wiele do życzenia. W okresie transferowym do zespołu trafiło tylko dwóch nowych zawodników: napastnik Michał Lech oraz obrońca Tomasz Ostrowski. Sezon rozpoczął się dobrze dla podopiecznych Zbigniewa Podsiebierskiego, zwycięstwa z Nowinami i Łysicą Bodzentyn oraz wywalczony punkt na "ciężkim terenie" w Kazimierzy Wielkiej, zwiastował, że piłkarze HEKO mogą powalczyć o wyższe cele w lidze. W czwartej kolejce HEKO zmierzyło się z drużyną Hetmana Włoszczowa, zespół który trzy miesiące wcześniej w niemal niezmienionym składzie jeszcze w lidze okręgowej "poległ" w Czermnie 3:1. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i był to niewątpliwie sygnał, że o punkty w dalszej perspektywie może być ciężko. W zespole posypały się nieszczęśliwe kontuzje: Patryka Dworzyńskiego, Damiana Marciocha, Karola Józefowskiego dla którego mecz z Hetmanem był ostatnim w całej rundzie. 7 września HEKO doznało pierwszej porażki w IV lidze, a także całym roku kalendarzowym. Mecz w Dwikozach odbył się o godzinie 11:00, co przy tak dalekim wyjeździe nieco odbiło się na postawie jedenastki z Czermna. Tydzień później doszło do najlepszego spotkania w przekroju pierwszej części sezonu 2008/2009, w wykonaniu HEKO, zakończone zwycięstwem 3:0 nad Alitem Ożarów. Tylko najwierniejsi kibice przeciwników po tym meczu wierzyli, że to ich pupilkowie wylądują na pierwszym miejscu w tabeli po rundzie jesiennej - a tak się właśnie stało. Siódma kolejka to "dreszczowiec" w Starachowicach. Gospodarze wówczas lider z 6 zwycięstwami z rzędu musiał pogodzić się z pierwszą stratą punktów w sezonie. Mecz zakończył się wynikiem 3:3, a HEKO bramkę zdobyło dzięki trafieniu Piotra Potęgi w 90 minucie. Kiedy wydawało się, że wszystko wróci do normy czyli jedenastka z Czermna będzie kompletować punkty doszło do pojedynku ze Spartakusem Daleszyce. Do 92 minuty meczu grając w osłabieniu piłkarze HEKO prowadzili 1:0. W tej feralnej minucie arbiter wskazał na punkt oddalony jedenaście metrów od bramki gospodarzy z czego skwapliwie skorzystali przyjezdni doprowadzając do remisu. Sędzia kilkanaście minut wcześniej mógł, a raczej powinien identyczną decyzję podjąć pod drugą bramkę czego nie uczynił. Mecz ze Spartakusem był półmetkiem pierwszej rundy. Druga część rozpoczęła się fatalnie. Blamaż w Kielcach z miejscowymi Orlętami. Nic nie usprawiedliwia piłkarzy z Czermna. Był to najsłabszy mecz jaki HEKO zagrało w "nowej historii" klubu. 12 października mimo słabej gry podopieczni Podsiebierskiego zwyciężyli z GKS Rudki 1:0. W kolejnej kolejce przeciwnikiem była ekipa Piaskowianki. Spotkanie o dwóch obliczach. W pierwszej połowie fatalna gra przyjezdnych, a w drugiej diametralnie inna lepsza postawa. Może gdyby gra wyglądałaby w całym meczu jak w drugiej odsłonie doszłoby do pierwszego wyjazdowego zwycięstwa. A tak przy prowadzeniu 2:1 zawodnikowi drużyny przeciwnej wychodzi "strzał życia" z 30 metrów w samo "okienko" bramki HEKO i spotkanie kończy się remisem 2:2. Zawody piłkarskie z 26 października piłkarze HEKO chcieliby wymazać ze swej pamięci jak najszybciej. Do Czermna zawitała ekipa Partyzanta Radoszyce i wygrała 3:2 zdobywając zwycięską bramkę w ostatniej minucie gry. Była to pierwsza ligowa porażka przed własna publicznością od 29 miesięcy. W Dzień Zaduszny doszło do spotkania w Samborcu gdzie swoje mecze rozgrywa Wisła Sandomierz. Spotkanie było kuriozalne, gdyż przeciwnicy oddali na bramkę HEKO jeden celny strzał, a zdobyli dwie bramki. Przy drugiej bramce strzelcowi dopisało dużo szczęścia gdyż z dośrodkowania w pole karne wyszedł mu piękny "lob" zakończony golem. Mimo ataków do końca meczu gościom nie udało się wywieźć pozytywnego wyniku. W ostatnim meczu przed własną publicznością Czermianie zmierzyli się z rezerwami KSZO Ostrowiec. Pojedynek zakończył się zwycięstwem przyjezdnych 3:1. Była to najlepsza drużyna z jaką HEKO zmierzyło się w bieżących rozgrywkach. Na "otarcie łez" pozostało zwycięstwo z OKS w Opatowie 2:0. W Pucharze Polski odbyły się dwa spotkania. Oba z niżej notowanymi przeciwnikami i oba zakończyły się wysokimi zwycięstwami zawodników HEKO. Z AZS WSU Kielce 6:0 a w ostatnim meczu piłkarskiej jesieni w Kluczewsku z miejscowym GKS 5:2.
|