strona główna

HEKO Czermno - Nidzianka Bieliny 3:0 (2:0)
27.04.2008, Czermno, Świętokrzyska Liga Okręgowa Gr.1

Bramki: Starościak 20, Adamczyk 27, Michalski 70
Skład:
Pyka-Foks, Bartkowiak, Michalski, Tanasiewicz - Adamczyk, Potęga (80 Baran), Dworzyński, Zerek (72 Dylewski) - Kowalewski (85 Werner), Starościak

"Zasłużone zwycięstwo"

Piłkarze HEKO Czermno w drodze do IV ligi pokonali na własnym boisku Nidziankę Bieliny 3:0. Wynik spotkania mógł być bardziej okazały, ale największy mankament, jakim jest skuteczność, dał znać i w tym meczu. Zwycięzców się jednak nie sądzi, a trzy punkty po stronie zysków zawsze cieszy.

Gospodarze wystąpili bez dwóch zawodników z podstawowego składu: pauzującego za żółte kartki Damiana Marcioch oraz kontuzjowanego Pawła Majchrzaka. Mecz rozpoczął się od obopólnego "badania" przeciwnika. Już w trzeciej minucie wynik mógł otworzyć Emil Adamczyk, jednak nieco pospieszył się z oddaniem strzału i zamiast piłką trafić do siatki wyekspediował ją wysoko nad bramką. 20 minuta gry przyniosła gola dającego prowadzenie podopiecznym Zbigniewa Podsiebierskiego. Lewą stroną boiska "przedarł" się, debiutujący przed czermińska publicznością, Krzysztof Żerek. Do piłki po jego dośrodkowaniu doszedł Grzegorz Starościak, który ubiegł obrońcę i strzałem z woleja zdobył swoją jedenastą bramkę w sezonie. Siedem minut później HEKO prowadziło już 2:0. Akcja do złudzenia przypominała tą, po której padła pierwsza bramka. Żerek tym razem dośrodkował na "dłuższy" słupek gdzie formalności strzałem głową dopełnił Adamczyk. Po tej bramce gościom do końca pierwszej połowy odechciało się walki. Akcje toczył się głównie na połowie Nidzianki i przy lepiej ustawionych celownikach gospodarze mogli, a raczej powinni zdobyć kolejne bramki. Doskonałej sytuacji nie wykorzystał Patryk Dworzyński, któremu w oddaniu precyzyjnego strzału na bramkę rywali przeszkodziła jedyna wystająca "kępka" trawy z boiska. Całe szczęście, że to silne zetknięcie z murawą wytrzymał but zawodnika. Warto jednak dodać, że sytuację powyższą zawodnik sam sobie wypracował mijając kilku rywali po drodze.

Druga część spotkania mogła zadowolić widzów zgromadzonych na stadionie. Obie jedenastki postawiły na futbol ofensywny stwarzając sobie okazje do zdobycia bramek. W 50 minucie groźny strzał na bramkę HEKO sparował bramkarz jedenastki z Czermna Rafał Pyka. Później na murawie dominowali głównie gospodarze. Dobrej sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystał Konrad Kowalewski, który zamiast podawać do lepiej ustawionego Dworzyńskiego oddał niecelny strzał. Próbkę swoich możliwości strzeleckich zaprezentował Piotr Potęga, który oddał silny strzał z okolicy trzydziestego metra tuż nad bramką gości. Jak mocne było to uderzenie widzieli wszyscy, gdyż futbolówka zatrzymała się dopiero na karoserii jednego z samochodów zaparkowanego za siatką oddzielającą parking od boiska. W 70 minucie gry to co nie udawało się napastnikom i pomocnikom HEKO udało się stoperowi Pawłowi Michalskiemu. Po rzucie rożnym Michalski niczym legendarny Alan Shearer z "zimną krwią" wykończył akcję zdobywając trzecią bramkę dla miejscowych. Po zdobyciu bramki popularny "Cobra" zaczął dyrygować kolegami z zespołu jak Napoleon swoimi wojskami pod Waterloo. W końcówce spotkanie goście otrzymali dwie czerwone kartki. Najpierw bramkarz za niesportowe zachowanie (kopnięcie przeciwnika bez piłki), a w drugim przypadku w konsekwencji drugiej żółtej kartki za faul od tyłu obrońca przyjezdnych.




Inne wyniki:

Astra Piekoszów - Partyzant Radoszyce 0:0
Moravia Morawica - MKS Stąporków 4:2 (1:1)
Unia Sędziszów- Politechnika Kielce 4:1 (3:0)
Lechia Strawczyn - Hetman Włoszczowa 4:0 (2:0)
Spartakus Daleszyce - Wicher Miedziana Góra 4:1 (2:1)
Marol Jacentów - Piast Chęciny 0:7 (0:5)