strona główna

GKS Rudki - HEKO Czermno 1:3 (0:0)
16.05.2009 r. IV Liga Świętokrzyska

Bramki:
Lech 59, Starosciak 72, Adamczyk 75
Skład: Pyka - Foks, Bartkowiak, Morawski, Kolba - Majchrzak, Potęga, Marcioch, Adamczyk - Starościak, Lech (85 Werner)

„Punkty na wagę złota”

Podopieczni Daniela Kowalczyka w świetnych humorach po sobotnim meczu opuszczali malowniczo położone Rudki. Zwycięstwo 3:1 na ciężkim terenie, gdzie punkty gubiła min. Juventa Starachowice, jest znakomitym wynikiem.

Spotkanie rozpoczęło się od „huraganowych” ataków miejscowych. W bramce HEKO dwoił się i troił Rafał Pyka. Pierwszą odsłonę śmiało można nazwać „Pyka show”, gdyż jego interwencje ratowały zespół gości przed stratą bramki. Gospodarze w pierwszym kwadransie trzykrotnie mogli pokusić się o zdobycie bramki. Pierwszy strzał głową po rzucie rożnym był niecelny, a w dwóch pozostałych sytuacjach wspaniale interweniował wspomniany Pyka: najpierw obronił rzut wolny z odległości 16 metrów, a później instynktownie odbił piłkę uderzoną z 7 metra. Przyjezdni mieli dwie okazje do uzyskania gola, ale strzały Damiana Marciocha z rzutu wolnego i Grzegorza Starościaka głową były niecelne. W końcowych fragmentach pierwszej części gry piłka po rzucie rożnym i „główce” jednego z miejscowych graczy znalazła się w bramce HEKO. Sędzia jednak zanim futbolówka wpadła do siatki odgwizdał rzut wolny dla gości po faulu na bramkarzu.

Druga odsłona sobotniego pojedynku była jeszcze bardziej emocjonująca. W 57 minucie gry gospodarze wyszli na prowadzenie. Po szybko rozegranym rzucie wolnym w sytuacji „jeden na jeden” napastnik gospodarzy dał prowadzenie swojej drużynie. Według osób znajdujących się na ławce rezerwowych HEKO, na wysokości której rozgrywała się akcja, gol padł po „spalonym”. Nie zrażeni tym faktem przyjezdni szybko odrobili straty. Lewą stroną boiska „przedarł” się mijając po drodze dwóch przeciwników Piotr Potęga zagrał do będącego w lepszej sytuacji Michała Lecha i ten z 6 metrów doprowadził stan rywalizacji do remisu. Po tej bramce gospodarze, dla których remis nie był zbyt dobrym wynikiem postawili wszystko na wygraną. Tym samym rozluźnili szyki obronne z czego skwapliwie skorzystali piłkarze z Czermna, zachowując się niczym wytrawny bokser punktujący rywala. W 72 minucie w okolicy środka boiska futbolówkę wywalczył Potęga i prostopadłym podaniem „uruchomił” Starościaka. Wszystkim zgromadzonym na meczu wydawało się, że sytuacja zostanie zażegnana przez miejscowego bramkarza, ale ten jednak wychodząc z bramki nie trafił w piłkę i napastnikowi HEKO nie pozostało nic innego jak tylko dopełnić formalności. W tym miejscu należy nieco usprawiedliwić miejscowego bramkarza, gdyż tak naprawdę to nie on popełnił błąd, a sytuacja ta to efekt najgorszej murawy w całej lidze. Piłka poszła w „kozioł” przed golkiperem i ten w nią nie trafił. Trzy minuty później losy meczu definitywnie rozstrzygnął Emil Adamczyk, który po otrzymaniu dokładnego podania od Lecha zdobył ostatniego gola. Gospodarze ambitnie walczyli do ostatniej minuty, lecz na wiele nie pozwalał dobrze grający blok defensywny HEKO.

 


Inne wyniki:

Wisła Sandomierz – GKS Nowiny 0:0
Partyzant Radoszyce – KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski 3:2
Piaskowianka Piaski – OKS Opatów 1:3
Orlęta Kielce – Łysica Bodzentyn 0:1
Spartakus Daleszyce – Sparta Kazimierza Wielka 2:1
Juventa Starachowice – Hetman Włoszczowa 0:1
Alit Ożarów – Sparta Dwikozy 1:3