
| |
Piaskowianka Piaski- HEKO Czermno 1:2 Zwycięstwem 2:1 dla HEKO zakończył się mecz w Piaskach. W 8 minucie meczu piłkarze z Czermna zdobyli pierwszą bramkę. Do lekko zagranej piłki od obrońcy do bramkarza wystartował Grzegorz Starościak i po przejęciu jej, ominięciu golkipera skierował futbolówkę do pustej bramki. Dwanaście minut później było już 2:0 dla przyjezdnych. Kopia sytuacji, po której padła pierwsza bramka. Ponownie ten sam obrońca za lekko zagrał piłkę i ponownie Starościak zdobył gola. Do przerwy więcej z gry mieli podopieczni Daniela Kowalczyka, natomiast miejscowi w tej części nie zagrozili poważniej bramce strzeżonej przez Rafała Pykę. Druga odsłona niedzielnego pojedynku była zgoła odmienna. To gospodarze przejęli inicjatywę gry, a goście umiejętnie bronili się i wyprowadzali groźne kontrataki. W 57 minucie meczu Emil Adamczyk idealnie podał w tempo do wychodzącego na czystą pozycję Grzegorza Gałązki, ale ten przegrał pojedynek z bramkarzem, do odbitej piłki doszedł jeszcze Starościak i trafił w obrońcę na linii bramkowej. Pięć minut później jeden z graczy Piaskowianki trafił piłką w poprzeczkę gości, po strzale z około 25 metrów. W 72 minucie wprowadzony w drugiej części gry Wiktor Werner podał piłkę na „wolne pole” do Starościaka, ale ten mimo ogrania bramkarza i nie trafił do pustej bramki. Dziesięć minut później swojego pierwszego gola w drużynie seniorów mógł zdobyć Mateusz Mazur. Futbolówka jednak po uderzeniu z linii pola karnego poszybowała nieznacznie nad bramką miejscowych. Piaskowianka zdobyła bramkę już w doliczonym czasie gry. Po rzucie rożnym i braku zdecydowanej postawy obrony w zamieszaniu podbramkowym jeden z miejscowych graczy pięknym „półwolejem” ulokował piłkę w siatce. Warto napisać, że była to pierwszy gol stracony od 575 minut. Co ciekawe autorem poprzedniej bramki był również jeden z graczy Piaskowianki w wiosennym meczu zakończonym 6:1 dla HEKO. Liczby dnia: 575 – minut – tyle trwała passa piłkarzy HEKO bez straty bramki
|