
| |
Spartakus Daleszyce – HEKO Czermno 1:2 (0:1)
Pierwsze zwycięstwo w historii na stadionie Spartakusa odnieśli piłkarze HEKO Czermno. W czterech wcześniejszych pojedynkach trzykrotnie zwyciężali miejscowi, a raz padł bezbramkowy remis (w sezonie kiedy HEKO awansowało do III ligi). Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy w pierwszym kwadransie stworzyli dwie klarowne sytuacje do zdobycia bramki, ale za pierwszym razem udanie interweniował Łukasz Herda, a w drugim przypadku przed utratą bramki uratował Grzegorz Gałązka. W 15 minucie goście objęli prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Damian Marcioch, a etatowy strzelec Grzegorz Starościak głową skierował piłkę z odległości 7 metrów do bramki Spartakusa. Po tej bramce do końca pierwszej połowy na murawie toczyła się wyrównana walka. W 36 minucie swojego drugiego gola mógł zdobyć Starościak, ale przegrał pojedynek „jedne na jeden” z bramkarzem miejscowych. Druga odsłona sobotniego pojedynku rozpoczęła się od ataków miejscowych, którzy z wszelką cenę chcieli odrobić stratę jednej bramki. Sztuka ta powiodła im się w 60 minucie, kiedy to wykorzystali rzut karny podyktowany za zagranie ręką przez jednego z graczy HEKO. Gdy zgromadzonej nielicznej publiczności wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, goście w 90 minucie wyprowadzili zabójczą kontrę. Lewą stroną boiska ruszył najaktywniejszy tego dnia Sebastian Balcerek, dostrzegł w polu karnym Starościaka, który „zwiódł” obrońcę i trafił piłką w poprzeczkę. Na taki obrót sprawy czekał tylko, wprowadzony dwadzieścia minut wcześniej, Kamil Ruś, który uderzeniem w „dłuższy róg” bramki miejscowych dał zwycięstwo przyjezdnym. Na tym emocje tego dnia nie skończyły się. Już w doliczonym czasie gry Spartakus mógł zdobyć wyrównującą bramkę, ale futbolówkę po strzale jednego z miejscowych zawodników na linii bramkowej zatrzymał Marcioch.
Liczby dnia: 75 – mecz ligowy w barwach HEKO rozegrał Łukasz Foks
|