
| |
Turniej Finałowy o Mistrzostwo Województwa Świętokrzyskiego w kategorii Trampkarz Starszy rocznik 1995 i młodsi W zakończonych rozgrywkach sezonu 2009/2010 trampkarze starsi HEKO Czermno zajęli drugie miejsce w województwie. Tym samym powtórzyli wspaniały sukces sprzed dwóch lat, kiedy to rocznik 1993 również został wicemistrzem naszego województwa. Po zajęciu pierwszego miejsca w rozgrywkach ligowych, pozostawiając za sobą min. Hetmana Włoszczowa oraz Neptuna Końskie, przyszedł czas na turniej finałowy. Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej na miejsce decydujących zmagań wyznaczył Kielce. Los w półfinale skojarzył podopiecznych Jarosława Smołucha z Huraganem Wilczyce. Mecz, który zagrany został 2*25 minut dostarczył niesamowitych emocji oraz prawdziwą huśtawkę nastrojów. Wszystko zaczęło się "planowo", czyli od prowadzenia 1:0. W 5 minucie do prostopadłej piłki doszedł Wojciech Soboń, który wygrał pojedynek biegowy z ostatnim obrońcą Huraganu, minął bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki. Zawodnicy z Czermna po tej bramce zbyt szybko uwierzyli, że mecz jest już rozstrzygnięty na ich korzyść. Nic bardziej mylnego. Pięć minut przed gwizdkiem na przerwę ambitnie grający piłkarze z Wilczyc doprowadzili do wyrównania. Druga odsłona rozpoczęła się od ataków jedenastki z Czermna. Bliski zdobycia bramki na 2:1 był Przemysław Konieczny, ale piłkę po jego uderzeniu wybił z linii bramkowej jeden z zawodników Huraganu. Gdy wydawało się, że druga bramka dla HEKO jest kwestią krótkiego czasu, to zawodnicy z Wilczyc po stałym fragmencie gry i strzale głową wyszli na prowadzenie. Podrażnieni tym faktem czermińscy gracze postawili wszystko na jedną kartę, aby doprowadzić do wyrównania. Czas biegł nieubłaganie ku końcowi, a futbolówka nie mogła znaleźć drogi do bramki przeciwnika. Piłka po strzale Jacka Łabendowicza z dwudziestu metrów odbiła się od poprzeczki i wyszła poza plac gry. 47 minuta przyniosła długo oczekiwanego gola. W narożniku pola karnego piłkę "wyłuskał" Przemysław Konieczny, ograł dwóch przeciwników i zagrał wzdłuż linii bramkowej na siódmy metr do Pawła Balińskiego, który fantastycznym strzałem z półobrotu pod poprzeczkę wyrównał stan rywalizacji. Wynik meczu miały rozstrzygnąć rzuty karne. Pierwszą jedenastkę wykonywał zawodnik Huraganu, a fantastyczną paradą bramkarską popisał się Krzysztof Szarleja. Jako pierwszy w ekipie HEKO karnego wykonał kapitan Adam Domański i pewnym uderzeniem dał prowadzenie swojej drużynie. Następne cztery jedenastki zakończyły się bramkami, dla HEKO gole zdobyli: Hubert Laskowski oraz Damian Konieczny. Czwarta seria wyłoniła finalistę. Najpierw Szarleja, niczym w pamiętnym finale Ligi Mistrzów legendarny Jerzy Dudek i jego "Dudek dance", obronił rzut karny, a następnie Damian Michalski dopełnił formalności i finał stał się faktem. Po zwycięstwie nad Piaskowianką Piaski 8:0 przeciwnikiem w finale naszych zawodników została Korona Kielce. Opromienieni wysokim zwycięstwem w meczu półfinałowym piłkarze z Kielc już w czwartej minucie stracili gola. Szarżującego w polu karnym Patryka Szymczyka sfaulował bramkarz Korony. W meczu choćby na poziomie juniorów za takie zagranie sędzia automatycznie wyrzuciłby z boiska faulującego zawodnika. Jednak na poziomie trampkarzy obyło się bez indywidualnej kary (nawet minutowej, co jest zaskoczeniem). Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Adam Domański i goście objęli sensacyjne prowadzenie. Gracze Korony rzucili się do odrabiania strat. Piętnaście minut piłkarze z Czermna dzielnie odpierali ataki Korony, ale w dwudziestej minucie nie ustrzegli się błędów w linii defensywy i stracili gola na 1:1. Kiedy wydawało się, że do przerwy będzie wynik remisowy, zawodnicy z Kielc zdobyli drugą bramkę. W drugiej części meczu na placu gry zawodnicy HEKO zostawili dużo "zdrowia" ambitnie walcząc o wyrównującą bramkę. Fragmentami przeważali na boisku, jednak nie miało to przełożenia na wynik. Na pięć minut przed końcem gry Korona zdobyła jeszcze jedną bramkę ustalając stan rywalizacji na 3:1. Po tej bramce trener Smołuch desygnował do gry wszystkich rezerwowych. Turniej zakończył niejako pewien okres drużyny, gdyż chłopcy od nowego sezonu będą występowali już jako juniorzy młodsi. A następnym celem jaki sobie stawiają to awans do Świętokrzyskiej Ligi Juniorów Młodszych.
|