strona główna

Pechowi goście
HEKO Czermno 2 - 1 Górnik Polkowice
10 czerwca 2006, 17:00 - Czermno

Chociaż mecz rozgrywany był o "pietruszkę", to przyniósł w końcowych fragmentach sporo emocji. Wszystko za sprawą Marcina Mańki, który w 85. minucie sfaulował Przemysława Węgra i arbiter podyktował rzut karny. Ponieważ miejscowi wykorzystali limit zmian, między słupkami stanął Marek Drozd. Uderzenie Jarosława Łowickiego było precyzyjne i goście zdobywając kontaktowego gola, zwietrzyli szansę na doprowadzenie do remisu.

Bramki: 26' Socha 32' Trela, 85' Łowicki (karny)

HEKO: Marcin Mańka - Grzegorz Cheda, Jewgienij Branowickij, Łukasz Matuszczyk - Paweł Zawistowski, Dariusz Walęciak (75 Marek Drozd), Adrian Sobczyński, Krzysztof Trela, Paweł Woźniak (46 Arkadiusz Żaglewski), Bartłomiej Socha, Krystian Kanarski (85 Patryk Dworzyński).

Górnik P.: Sebastian Szymański - Jarosław Łowicki, Radosław Kardas, Artur Januszewski, Marcin Konopka - Zbigniew Murdza (46 Rafał Hübscher), Kamil Wacławczyk, Paweł Kaźmierczak, Tomasz Urbaniak - Kamil Witkowski (70 Konrad Janczak), Przemysław Węgier.

żółte kartki: Dariusz Walęciak, Marek Drozd (HEKO).
czerwona kartka: Marcin Mańka (85. minuta, HEKO).

sędziował: Marcin Wróbel (Warszawa).
widzów: 200.

Do tej pory przeważali gospodarze. W 28. minucie Bartłomiej Socha z 14 metrów precyzyjnie dobił pikę po uderzeniu Krystiana Kanarskiego. Chwilę później najlepszy na placu Krzysztof Trela przymierzył idealnie z linii pola karnego i futbolówka zatrzepotała w siatce.

Po zmianie stron mecz się wyrównał. Polkowiczanie, nie mając nic do stracenia zaatakowali śmielej, ale jeśli nawet udało im się oszukać defensywę Czermna, to strzelali pechowo. Tak było między innymi w 80. minucie, gdy Węgier trafił w poprzeczkę.

- To był dobry mecz z obu stron. Szkoda tylko, że Marcin Mańka tak niefortunnie sfaulował rywala i nie zagra w najbliższym meczu barażowym utrzymanie w drugiej lidze - żałował po ostatnim gwizdku arbitra trener gospodarzy, Józef Antoniak

MACIEJ CENDER