strona główna

Pokonali Gdańsk
11 września 2005, 15:30 - Czermno
HEKO Czermno 3-1 Lechia Gdańsk
Krzysztof Trela 19, Paweł Zawistowski 36, Marcin Folc 50 - Sebastian Fechner 68

 

HEKO: Marcin Mańka - Dariusz Walęciak, Jarosław Solarz, Marek Drozd, Marcin Boguś - Grzegorz Cheda, Paweł Zawistowski (76 Damian Marcioch), Hubert Kościukiewicz, Krzysztof Trela, Patryk Dworzyński (68 Philip Umukoro) - Marcin Folc (90 Krystian Kanarski).

Lechia: Mateusz Bąk - Sebastian Fechner, Krzysztof Brede, Marcin Janus, Paweł Żuk - Mariusz Dzienis (46 Maciej Kalkowski), Michał Szczepański (58 Łukasz Giermasiński), Maciej Mysiak (39 Roland Kazubowski), Sławomir Wojciechowski - Jakub Biskup, Krzysztof Rusinek.

żółte kartki: Dariusz Walęciak - Sławomir Wojciechowski.
czerwone kartki: Dariusz Walęciak (62. minuta, HEKO, za drugą żółtą).

sędziował: Robert Setla (Katowice).
widzów: 3000.

Lechia rozpoczęła zupełnie zagubiona. Przyjezdnych nie potrafił poderwać do walki Sławomir Wojciechowski, prezentujący ładny dla oka, ale nieskuteczny futbol. Z zupełnie innej strony pokazał się lider gospodarzy - Krzysztof Trela. Ten właśnie gracz w 18. minucie wyprowadził zespół na prowadzenie. Gol zdobyty strzałem rzadkiej urody z 25 metrów mógłby być okrasą wielu ligowych boisk. W 36. minucie było już 2:0.

Drugą połowę goście rozpoczęli od zdecydowanej ofensywy. W 49. minucie Michał Szczepiński znalazł się w znakomitej sytuacji, ale zwlekał z oddaniem strzału i w konsekwencji został zablokowany. Nie minęło 30 sekund, a futbolówka wpadła do gdańskiej siatki. Zawistowski dostrzegł Marcina Folca - ten spokojnie pokonał Bąka. W odniesieniu wyższego zwycięstwa przeszkodził miejscowym Walęciak, który w 60. minucie obejrzał czerwoną kartkę. Dopiero wówczas podopieczni Marcina Kaczmarka uzyskali przewagę. Jej efektem był gol zdobyty w zamieszaniu podbramkowym przez Sebastiana Fechnera.

Beniaminek z malutkiego Czermna odniósł pierwsze zwycięstwo na własnym boisku w drugie lidze. Radość w miasteczku była wielka. Dodajmy, że jest to radość w pełni zasłużona.

MACIEJ CENDER

Tekst cytowany za

12/09/2005