strona główna


Brawo Vuko

31 października 2005


Gdyby w pierwszej połowie Philipe Umukoro zachował więcej zimnej krwi pod łódzką bramką, gospodarze mogliby wygrać 3:0.

HEKO: Mańka 5 - Walęciak 5, Solarz 4, Drozd 5, Boguś 5 - Heda 0, Trela 5 (74 Sobczyński), Kościukiewicz 6, Dworzyński 4 (69 Matuszczyk) - Zawistowski 4 (61 Luka 2), Umukoro 5. Trener: Białek.

ŁKS: Wyparło 5 - Łakomy 5, Sieran 5, Leszczyński 6 (82 Centkowski), Kościuk 6 - Piątkowski 6, Dzikija 6, Barkanickov 5, Kłus 3 (46 Sotirović 7), Mysona 7 (90 Łochowski) - Niżnik 0. Trener: Wojno.

Sędziowali: M. Kowal (7) jako główny oraz Czernachowski i Rzenno (wszyscy Katowice).

Żółte kartki: Walęciak, Dworzyński, Cheda (HEKO); Centkowski (ŁKS).
Czerwone kartki: Cheda (HEKO) - 49. minuta, druga żółta; Niżnik (ŁKS) - 32. minuta, niesportowe zachowanie.

Widzów:
2500.

 

Co prawda w 24. minucie Nigeryjczyk zdobył ładnego gola strzałem głową po dośrodkowania Pawła Zawistowskiego, ale później kiksował niemiłosiernie. W 32. minucie Rafał Niżnik sam wymierzył sprawiedliwość Grzegorzowi Chedzie i ujrzał czerwoną kartkę. Ten ostatni również został ukarany czerwoną kartką już w 49. minucie. Po godzinie gry goście zyskali zdecydowaną przewagę. Swoistym dżokerem w zespole Wiesława Wojno okazał się Vuk Sotirović, który z premedytacją wykorzystał dwa błędy rywali.

MACIEJ CENDER

Tekst cytowany za

31/10/2005