strona główna


Głową w mur

8 października 2005, 15:00 - Radom
Radomiak Radom 0-0 HEKO Czermno

Piłkarze Radomiaka nie potrafili przez 90 minut sforsować bardzo dobrze spisującej się defensywy gości. Nie jest dziełem przypadku‚ że beniaminek ma najmniej straconych bramek w lidze.

Radomiak Radom : Tomasz Borkowski II - Krzysztof Sadzawicki (77 Jacek Kacprzak), Piotr Duda, Nikołaj Branfiłow, Zbigniew Wachowicz - Jakub Cieciura, Raimondas Vileniškis, Maciej Terlecki, Tomasz Brzyski - Nenad Studen (46 Klaudiusz Ząbecki), Abel Salami.

HEKO Czermno : Marcin Mańka - Dariusz Walęciak, Jarosław Solarz, Marek Drozd, Marcin Boguś - Philip Umukoro (46 Krystian Kanarski), Hubert Kościukiewicz, Tomasz Nawrot (64 Adrian Sobczyński), Patryk Dworzyński (82 Damian Marcioch) - Krzysztof Trela, Ladislav Luka.

żółte kartki: Studen, Salami, Wachowicz - Kościukiewicz, Nawrot.

sędzia: Dariusz Giejsztorewicz (Białystok).
widzów: 6000.

Jego poczynania skoncentrowane były wyłącznie na grze destrukcyjnej. Inna sprawa‚ że trener Mieczysław Broniszewski nie mógł skorzystać z usług bohaterów poprzednich spotkań. Choroba wykluczyła Aleksandra Osipowicza‚ a kontuzja Rafała Szweda. Nie najlepszy dzień miał też sędzia, który zbyt często przerywał grę‚ podejmował wiele dziwnych decyzji. Być może speszyła go nieoczekiwana wizyta na stadionie wiceprezesa PZPN Eugeniusza Kolatora i szefa sędziów Andrzeja Strejlaua.

Praktycznie przez całe spotkanie inicjatywa należała do gospodarzy. Drużyna HEKO oddała zaledwie dwa niecelne strzały. Natomiast Radomiak miał wiele dogodnych sytuacji. Losy meczu mógł odwrócić pod koniec Maciej Terlecki‚ kiedy popisał się kapitalnym uderzeniem po podaniu Jacka Kacprzaka‚ jednak piłka tylko musnęła spojenie słupka z poprzeczką.

Niepocieszony po spotkaniu był trener Broniszewski. – Czuję się tak, jakbyśmy stracili nie dwa‚ a trzy punkty. Pozbawieni armat” nie mogliśmy znaleźć pomysłu na gości. Cóż, trzeba szukać punktów gdzie indziej – podsumował.

MAREK NOWAK

tekst cytowany za:

10/10/2005