strona główna


GOŚCIOM ZABRAKŁO DWÓCH MINUT
Wszyscy narzekali na remis

24 września 2005, 15:00

HEKO Czermno 1-1 Ruch Chorzów
Krystian Kanarski 87 - Krzysztof Bizacki 69

HEKO: Marcin Mańka - Jarosław Solarz, Dariusz Walęciak (63 Łukasz Matuszczyk), Marcin Boguś, Marek Drozd, Hubert Kościukiewicz, Grzegorz Cheda (40 Philip Umukoro), Paweł Zawistowski (69 Krystian Kanarski), Krzysztof Trela, Patryk Dworzyński, Marcin Folc.

Ruch: Rafał Franke - Wojciech Myszor, Marcin Klaczka, Tomasz Balul, Tadeusz Bartnik - Piotr Petasz (59 Michał Smarzyński), Grzegorz Bonk (79 Michał Pulkowski), Tomasz Owczarek, Tomasz Foszmańczyk (69 Dawid Bartos) - Mariusz Śrutwa, Krzysztof Bizacki.

żółte kartki: Matuszczyk, Kościukiewicz - Owczarek, Bartos, Śrutwa.

sędzia: Sławomir Berezowski (Opole).
widzów: 1.600.

Po meczu nikt nie był zadowolony z wyniku. Gospodarze - bo zdobyli dwa gole i trzy razy trafiali w słupki i poprzeczki. Goście - bo zabrakło im dwóch minut do zwycięstwa.

- Szkoda mówić. Mieliśmy trzy punkty w kieszeni. Zabrakło bardzo niewiele - kręcił głową Dariusz Fornalak, trener "Niebieskich". - A co my mamy powiedzieć? Mieliśmy kilka doskonałych sytuacji, zdobyliśmy dwa gole, trafialiśmy wsłupki i poprzeczki - ripostował prezes gospodarzy, Henryk Konieczny.

Mecz do ostatnich chwil trzymał w napięciu. Już w 7. minucie Dariusz Walęciak, wykorzystując niezdecydowanie chorzowskiej defensywy, trafił wsłupek. Kolejne minuty to falowe ataki gospodarzy. Podobać się mogła zwłaszcza postawa Grzegorza Chedy, który robił, co chciał zTadeuszem Bartnikiem. Świetnie bronił jednak Rafał Franke. Po zmianie stron do ataku ruszyli goście. Pierwszoplanową postacią wśród nich był Krzysztof Bizacki. W 69. minucie wykorzystując kiks Jarosława Solarza trafił do siatki.

HEKO rzuciło się do odrabiania strat. Jednak piłka nie mogła wpaść do siatki gości. A jak już wpadła, to sędzia gola nie uznał. Dopiero na dwie minuty przed końcem wątpliwości już nie było. Marek Drozd przedłużył lot piłki do Krystiana Kanarskiego, który mimo asysty dwóch chorzowskich piłkarzy doprowadził do remisu.

MACIEJ CENDER

Tekst cytowany za

26/09/2005