strona główna

Po przerwie stanęli
Ruch Chorzów 4 - 2 HEKO Czermno
5 maja 2006, 19:00 - Chorzów

Piłkarze HEKO przegrali ważny mecz w Chorzowie i ich sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza.

Bramki: Mariusz Śrutwa 9, Gražvydas Mikulenas 23, 90, Piotr Ćwielong 69 - Krzysztof Trela 18, Hubert Kościukiewicz 26

Ruch: Jarosław Paśnik - Wojciech Myszor, Tomasz Balul, Marcin Klaczka, Marcin Makuch - Wojciech Grzyb (70 Przemysław Łudziński), Michał Pulkowski, Grzegorz Baran, Piotr Ćwielong (86 Michał Smarzyński) - Mariusz Śrutwa, Gražvydas Mikulenas.

HEKO: Marcin Mańka - Dariusz Walęciak, Jarosław Solarz, Jewgienij Branowickij, Krystian Kanarski (85 Bartłomiej Socha), Marcin Folc, Krzysztof Trela, Grzegorz Cheda (85 Sebastian Pluta), Hubert Kościukiewicz (60 Paweł Woźniak), Adrian Sobczyński.

żółte kartki: Gražvydas Mikulenas - Krzysztof Trela, Hubert Kościukiewicz, Jarosław Solarz.

sędziował: Sławomir Berezowski (Opole).

Nie udał się piłkarzom HEKO wyjazd do Chorzowa. Zapowiadali zwycięstwo tymczasem skończyło się wyraźną przegraną. Porażka z Ruchem stawia zespół w trudnej sytuacji. HEKO już jest 14. w tabeli (najniżej w strefie barażowej), bo wczoraj komplet punktów wywalczyło nieoczekiwanie Podbeskidzie, pokonując w Bielsku-Białej ŁKS Łódź i przesunęło się w górę tabeli.

W pierwszej połowie HEKO nie grało źle i dotrzymywało kroku gospodarzom. Wprawdzie w 10. minucie po uderzeniu głową doświadczonego Mariusza Śrutwy, gospodarze objęli prowadzenie, ale w 18. przytomnie w polu karnym zachował się Krzysztof Trela i było 1:1. O piłkę walczyli wtedy bramkarz Ruchu z Marcinem Folcem, piłka znalazła się przy nodze Treli i najlepszy w drużynie z Czermna zawodnik trafił do siatki z dziesięciu metrów. Gospodarze znów zdobyli bramkę w 23. minucie, szybko jednak zrobiło się 2:2 gdy Hubert Kościukiewicz po dobrej centrze Treli głową doprowadził do remisu.

Po przerwie podopieczni trenera Józefa Antoniaka zagrali dużo gorzej i gospodarze osiągnęli przewagę. Jej efektem były dwa gole które pogrążyły naszą drużynę.

/SAW/