| |
strona
główna
Wiele energii
HEKO Czermno 2-1 Stal Stalowa Wola
18 czerwca 2006, 17:00 - Czermno
Przed meczem obaj trenerzy byli skoncentrowani, nie chcąc komentować tego, co czeka ich w czasie rywalizacji. - Walka na pewno będzie twarda - stwierdził lakonicznie Sławomir Adamus, opiekun zespołu gości.
Bramki: Marcin Folc 10, Krystian Kanarski 78 - Tadeusz Krawiec 54
HEKO : (skład wyjściowy) Marcin Mańka - Dariusz Walęciak, Jarosław Solarz, Łukasz Matuszczyk, Grzegorz Cheda, Adrian Sobczyński, Krzysztof Trela, Hubert Kościukiewicz, Paweł Zawistowski, Marcin Folc, Krystian Kanarski.
Stal : Tomasz Wietecha - Andrzej Kasiak, Jaromir Wieprzęć, Marcin Drabik, Jacek Maciorowski - Janusz Iwanicki, Marek Kusiak, Mieczysław Ożóg, Tadeusz Krawiec (74 Krzysztof Jabłoński) - Łukasz Stręciwilk (69 Bogusław Sierżęga), Kamil Gęśla.
żółte kartki: Kusiak, Drabik, Stręciwilk, Gęśla.
sędziował: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
|
I miał rację, bo od pierwszych minut piłkarze obu zespołów wkładali w spotkanie bardzo wiele sił i energii. Już w trzeciej minucie Marcin Folc trafił do siatki Stali, ale arbiter gola nie uznał, dopatrując się faulu. Sześć minut potem nikt nie miał żadnych wątpliwości. Jacek Maciorowski popełnił szkolny błąd, a chwilę później Folc precyzyjną główką pokonał Tomasza Wietechę. Kolejne fragmenty to optyczna przewaga gości, z której niewiele jednak wynikało. To HEKO stworzył kilka doskonałych sytuacji, jednak miejscowi nie potrafili podwyższyć wyniku.
Pierwsza groźna akcja gości przyniosła im gola. W 54. minucie Mieczysław Ożóg dośrodkował idealnie i Tadeusz Krawiec dopełnił formalności. Miejscowi rzucili się do odrabiania strat, ale wyjątkowo słabo dysponowany był Krzysztof Trela, który w 71. minucie nie wykorzystał rzutu karnego. Co prawda w 77. minucie Krystian Kanarski tchnął nadzieję w serca kibiców gospodarzy, ale w końcówce miejscowi pudłowali niemiłosiernie. Już w doliczonym czasie gry Paweł Zawistowski nie trafił do pustej bramki, będąc trzy metry od celu. Chwilę potem w światło bramki nie trafili Kanarski i Sebastian Pluta.
MACIEJ CENDER

|
|