| |
strona
główna
Szybkie trafienie
Szczakowianka Jaworzno 2-1 HEKO Czermno
Mieczysław Sikora 2, Robert Chudy 68 - Philip Umukoro 31
Po niedawnej wizycie prezesa PZPN Michała Listkiewicza, w klubie znacznie podskoczył wskaźnik optymizmu. Dobry nastrój udzielił się także piłkarzom Szczakowianki, którzy po trudnym meczu zasłużenie pokonali beniaminka. Tym samym potwierdzili opinię drużyny własnego boiska.
Szczakowianka : Maciej Budka - Jakub Ławecki, Jakub Dziółka, Łukasz Antczak, Piotr Mrozek - Paweł Cygnar (46 Wojciech Krauze), Ryszard Czerwiec, Dariusz Drewniak (46 Dariusz Boś), Madrin Piegzik - Mieczysław Sikora (89 Adrian Prażmowski), Robert Chudy.
HEKO: Marcin Mańka - Jarosław Solarz, Marek Drozd, Łukasz Matuszczyk, Hubert Kościukiewicz, Grzegorz Cheda - Marcin Boguś, Patryk Dworzyński (51 Ladislav Luka), Adrian Sobczyński (70 Krystian Kanarski) - Krzysztof Trela, Philip Umukoro.
żółte kartki: Drozd, Matuszczyk.
sędzia: Marcin Szulc (Warszawa).
|
Jaworznianie bardzo szybko trafili do siatki, gdyż już w 3. minucie, po przytomnym zagraniu Roberta Chudego do Mieczysława Sikory, ten ostatni strzałem z pola karnego pokonał Marcina Mańkę. Gospodarze poszli za ciosem i wypracowali sobie kolejne okazje. Najlepszą miał bardzo aktywny Madrin Piegzik, który w 14. minucie posłał piłkę w boczną siatkę. Prezentujące otwarty futbol HEKO nie pozostawało dłużne i miało na koncie kilka groźnych akcji. Jedną z nich sfinalizował Filip Umukoro, który pewnie wykorzystał sytuację sam na sam.
W drugiej części oba zespoły twardo walczyły o dominację wśrodku pola i z tej walki zwycięsko wyszli jaworznianie. Rozstrzygającego gola zdobyli za sprawą wszędobylskiego Chudego, który ładnym uderzeniem zaskoczył Mańkę, po efektownym rajdzie Piegzika. - To był dla nas ostatni dzwonek, więc musieliśmy zdobyć trzy punkty - podsumował Chudy.
JERZY MUCHA |
| |