strona główna

Efektowne gole
31 maja 2006, 17:00 - Czermno

HEKO Czermno pokonało Szczakowiankę Jaworzno 4:0 (3:0). Zwycięstwo piłkarze dedykowali dzieciom ze szkoły specjalnej.

Piłkarze HEKO rozegrali dobry mecz i odnieśli efektownie zwycięstwo. Ta wygrana zapewnia im na razie to, że bezpośrednio nie spadną z drugiej ligi.

Bramki: Krzysztof Trela 35, Krystian Kanarski 38, Paweł Zawistowski 44, Marek Drozd 67

HEKO: Marcin Mańka - Grzegorz Cheda, Jarosław Solar, Marek Drozd (74 Sebastian Pluta), Jewgienij Branowickij - Krzysztof Trela, Adrian Sobczyński, Paweł Zawistowski, Przemysław Pałkus (80 Patryk Dworzyński) - Marcin Folc, Krystian Kanarski (88 Bartłomiej Socha).

Szczakowianka: Maciej Budka - Artur Adamus, Łukasz Antczak, Adrian Prażmowski, Wojciech Rączka - Paweł Cygnar, Marcin Borowczyk, Dariusz Ficulak, Dawid Zięba (62 Łukasz Hejnowski) - Wojciech Krauze (62 Jakub Podgórski), Rohttp://www.heko.com.pl/heko-sport/2liga/szczakowianka4.htmber Chudy.

żółte kartki: Sobczyński - Prażmowski.

sędziował: Tomasz Witkowski (Warszawa).
widzów: 400

Chciałoby się powiedzieć nareszcie. HEKO zagrało dobry mecz i garstka kibiców miała wielką frajdę. Była ona tym większa, że wszystkie gole strzelane przez gospodarzy były wyjątkowej urody, a trzy zdobyte punkty sprawiły, że beniaminek z Czermna ma już zagwarantowane baraże. Trzeba mieć nadzieję, że w dwóch kończącym sezon meczach podopieczni trenera Józefa Antoniaka zagrają równie ofiarnie i skutecznie, a wtedy kto wie. Mają przecież teoretyczne szanse nawet na uniknięcie baraży.

Goście byli wczoraj właściwie tylko tłem dla dobrze zorganizowanej drużyny gospodarzy i nie oddali na bramkę Marcina Mańki nawet jednego celnego strzału. HEKO grało zaś mądrze i przede wszystkim skutecznie, a pierwszoplanową postacią drużyny był Krzysztof Trela, który strzelił pierwszego gola i zaliczył dwie asysty.

Od początku HEKO przypuściło szturm na bramkę gości, ale przyniosło to efekty dopiero w 36 minucie. Wtedy to po akcji i wrzutce Folca z prawej strony piłka znalazła się na przedpolu Szczakowianki, przejął ją Trela i z kąta strzelił lewą nogą praktycznie w samo okienko. Uderzenie było przepiękne i po chwili kapitan zespołu wylądował w objęciach kolegów.

Trzy minuty potem było już 2:0, po pięknej trójkowej akcji, gdy Trela wrzucił piłkę do Zawistowskiego, ten z powietrza dośrodkował do Kanarskiego, a napastnik HEKO z bliska wpakował piłkę do siatki. Z kolei w 45 minucie Trela idealnie dośrodkował do Zawistowskiego, a ten z nów z powietrza uderzył tym razem na bramkę, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.

Po przerwie gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, stworzyli jeszcze kilka okazji, ale wykorzystali tylko jedną, gdy Trela zacentrował na głowę Marka Drozda, a ten ładnie strzelił po poprzeczkę, ustalając wynik meczu.


Mówią trenerzy:
Jacek Góralczyk, Szczakowianka: - Gratuluję drużynie HEKO zwycięstwa. Powiem krótko: Tak krawiec kraje jak mu materiału staje.
Józef Antoniak, HEKO: - Zagraliśmy nareszcie tak jak oczekiwałem. Jestem zadowolony. Nie chcę oceniać drużyny gości, ale od 30 minuty praktycznie nie istniała.


Po meczu powiedzieli:
Paweł Zawistowski, pomocnik HEKO: - Grało mi się dzisiaj dobrze. Fajnie, że wreszcie zacząłem regularnie wychodzić na boisko. Gol był ładny, ale podanie też super i nie wypadało go zmarnować.
Krzysztof Trela, kapitan HEKO: - Gol i dwie asysty na pewno cieszą. Najważniejsze jest zwycięstwo i trzy punkty, bo one dają nam bardzo wiele. Tę wygraną chcieliśmy zadedykować dzieciom ze szkoły specjalnej w Baryczy, które nam dzisiaj wspaniale kibicowały.

Sławomir Stachura