strona główna


Jesień w III lidze piłkarskiej. Od sentymentów do wydatków

Lider III ligi Heko Czermno to prywatny klub Henryka Koniecznego

Jest wiele pytań, na które Henryk Konieczny potrafi i chce odpowiedzieć. Poza jednym - ile? Odpowiedzi na to pytanie sponsor i prezes Heko Czermno, lidera III ligi piłkarskiej po rundzie jesiennej, nikomu nie chce udzielić.

Fragment meczu Heko w Wieliczce z Gornikiem
Fot. Waclaw Klag

- Nie interesuję się pieniędzmi, żeby się nie denerwować - mówi żartem o wydatkach na III-ligową drużynę piłkarską, która ma po rundzie jesiennej rozgrywek największe szanse na awans. Prowadzi w tabeli z 4 punktami przewagi nad Tłokami Gorzyce.

Te złotówkowe smutki Konieczny zostawia żonie Marioli, ona jest księgową w klubie, który wspólnie stworzyli wydając naprawdę sporo, choćby dlatego, że nie tylko utrzymują drużynę. Wybudowali dla niej nawet nowoczesny stadion, pierwszy prywatny w Polsce.

Pomysł żony

Piłkarskie Heko w Czermnie niby wzięło się z sentymentów, ale tak naprawdę wcześniej musiały tu być pieniądze. - Założyliśmy z żoną firmę w Czermnie, bo stąd pochodzą moi rodzice. Tu było łatwiej niż w Warszawie, choćby z powodu cen gruntów - mówi Henryk Konieczny. Heko od 1990 roku produkuje akcesoria samochodowe, sztandarowy produkt to owiewki do okien. Na początku Konieczni zatrudniali 3 osoby, teraz 140. Połowę produkcji Heko sprzedaje za granicą. Eksportuje do większości krajów Europy Zachodniej, główne rynki to Hiszpania, Holandia, cała Skandynawia, ostatnio kraje byłego ZSRR, a nawet Tajlandia. W liczącym 1500 mieszkańców Czermnie Konieczny jest bohaterem. Dał ludziom pracę, a później także piłkarską rozrywkę. - To był pomysł żony, która jest bliżej firmy niż ja. W 1998 roku dostrzegła, że pracownicy lubią pokopać w piłkę. Założyliśmy więc dla nich drużynę zakładową - wspomina Konieczny. Zaczęła od B klasy, co rok awansowała wyżej. - Drużyna grała coraz lepiej, nie wstrzymywaliśmy jej rozwoju, kiedy miała szanse awansu, po prostu ją wzmacnialiśmy i tak szło - mówi prezes. Drużynie z Czermna dopiero w III lidze zdarzyło się powtarzanie roku. Już w pierwszym sezonie Heko było jednak mocne, beniaminek zakończył ligę na 3. miejscu. Teraz prowadzi po pierwszej rundzie.

Finansowanie drużyny piłkarskiej nie jest dla sponsora rodzajem inwestycji ani nawet sposobem na reklamę. - Firma Heko jest już dobrze znana w Europie, nasi piłkarze w ogóle nie - mówi Konieczny. Po co mu więc drużyna piłkarska? Tłumaczy, że wkroczył w piłkarski światek, dał się porwać emocjom, a teraz trudno stopować ruch, który tak dobrze się toczy. Na meczach Heko jest już teraz nie tylko sponsor z żoną, ale i ich córka, zięć, a nawet kilkumiesięczna wnuczka. Konieczny twierdzi, że nie podsumowuje na razie wydatków, które poniósł na klub. - Nie chcę się denerwować, a skoro księgową w klubie jest żona, wiem, że wszystko jest pod kontrolą - mówi przekornie. Przed sezonem właśnie z małżonką i przy udziale trenera ustalają, ile będzie potrzeba na wydatki związane z piłkarzami. Wszystkich musiał kupić, bo Heko nie ma wychowanków. Tym, którzy trafili do Czermna, jest bardzo wygodnie. - Zajmują się tylko piłką, mają kontrakty i premie za zwycięstwa i remisy. Mieszkają w hotelu w Czermnie, część w innych miastach. Krótko mówiąc, mają wszystko - wylicza prezes Heko.

Także na wybudowany przez sponsora stadion i jego zaplecze piłkarze nie mogą narzekać. Murawa przypomina tę pierwszoligową (trawę sprowadzono ponoć z Niemiec), klubowe zaplecze ma wszystko, co potrzebne do odnowy biologicznej. Solanki, sauna, bicze wodne dla piłkarzy były tu wcześniej niż krzesełka na trybunie dla kibiców (teraz jest tu ok. 1500 miejsc, Konieczny planuje nowe inwestycje na obiekcie - np. zadaszenie trybuny dla VIP-ów). Jedyne zmartwienie graczy z Czermna to dobrze grać.

Na własnych błędach

A tego jak działać w profesjonalnym futbolu prezes Heko uczy się na własnych błędach. Po tym jak nie zarobił nic na odejściu rewelacyjnych w ubiegłym sezonie napastników Piechny i Grzegorzewskiego, podpisał ze wszystkimi piłkarzami (z wyjątkiem dwóch) 5-letnie kontrakty. Tak samo postąpi z tymi, którymi wzmocni Heko zimą. Już w najbliższych dniach ma przyjechać do Czermna grupa około 15 piłkarzy, z których wybierać będą trenerzy Andrzej Dec i Hubert Wójcik.

Jak daleko sięgają mocarstwowe plany Koniecznego ? - Nie zatrzymywałem rozwoju drużyny wcześniej, teraz też tego nie zrobię. II liga jest w naszym zasięgu. A dalej? Nie wiem. Zależy od tego, jak sobie będzie radzić firma. A na razie radzi sobie dobrze... - mówi Konieczny.

MAŁGORZATA SYRDA-ŚLIWA

 

Tekst cytowany za