strona główna

Heko Czermno 3-0 Hutnik Kraków

Bramki: Piechna 34, Atanasković 45, Wojtaszek 89 karny.
HEKO: Łukiewicz - Heinrich, Kościukieiwcz, Zawistowski
- Cheda (87 Stępień), Wojtaszek, Dworzyński, Zimoch, Trela
- Piechna (86 Jasiński), Grzegorzewski.
Hutnik: Sotnicki - Kostera, Pasionek, Atanasković, Papież- Kępa, Kaczor, Stanula, Kozieł- Madejski, Kwieciński.
Sędziował Radziszewski (Lublin).
Żółte kartki: Wojtaszek, Zimoch - Kaczor.
Widzów 700.

Bardzo dobry pojedynek, z wieloma sytuacjami podbramkowymi oglądali kibice w Czermnie. Po rozpoznaniu sił w dwóch kwadransach gospodarze zaatakowali śmielej. W 34 minucie Zbigniew Wojtaszek dograł do Grzegorza Piechny. Najskuteczniejszy w lidze strzelec uderzył precyzyjnie w długi róg i krakowski bramkarz był bez szans.

- Drugi gol był kuriozalny - mówi Grzegorz Pawlik, kierownik drużyny z Czermna. - Najpierw Goran Atanasković zatrzymał piłkę ręką tuż przy chorągiewce kończącej boisko. Po chwili przedłużył dośrodkowanie Pawła Zawistowskiego tak, że piłka zatrzepotała w siatce.

Ponieważ hutnicy z Krakowa ani myśleli odpuszczać, od początku drugiej połowy rozgorzała walka na całego. W 67 minucie o milimetry pomylił się Marek Kępa. Nie upłynęło 180 sekund, gdy goście złapali się za głowę po tym, jak Maciej Papież główkował z kilku metrów obok słupka. Wreszcie w 78 minucie krakowianie wyprowadzili składną kontrę, ale Sebastian Łukiewicz wygrał pojedynek z Piotrem Madejskim. Co nie udało się przyjezdnym, udało się naszej drużynie. Tuż przed zakończeniem spotkania wpadającego w pole karne Jakuba Grzegorzewskiego faulowali obrońcy Hutnika. W konsekwencji arbiter podyktował rzut karny, który pewnie na gola zamienił kapitan HEKO Zbigniew Wojtaszek.
- Mecz był ekstrawidowiskiem. Pokazaliśmy naprawdę dobry i skuteczny futbol. Ponieważ i goście nie składali broni, przeto kibice oglądali ciekawe zawody. Gramy dalej, zobaczymy, co z tego wyjdzie - skomentował Henryk Konieczny, prezes klubu z Czermna.

(mac) Słowo Ludu