| |
strona główna
HEKO Czermno - Kolporter Korona Kielce 3:1
Bramki: Cheda 7', Wojtaszek 34', Piechna 55' -
Cichoń 32' karny.
HEKO: Łukiewicz - Stefańczyk (83' Kościukiewicz),
Walęciak, Dworzyński, Heinrich, Cheda, Zimoch (75' Zawistowski) Wojtaszek,
Bujak (62' Matuszczyk), Piechna, Grzegorzewski (80' Jasiński).
Korona: Stawarz - Kupiec (60' Matuszewski), Zabłocki (71' Kajda),
Cichoń, Nakielski, Gołąbek, Bilski, Hermes, Mielec (46' Piwowarczyk),
Kuzera, Małocha. Czerwona kartka: Kuzera (59' - druga żółta, niesportowe
zachowanie).
Sędziował: Tomasz Sadowski (Biała Podlaska). Widzów:
ok. 2000.
Korona zdruzgotana!!! HEKO Czermno w derbach świętokrzyskiego
jak najbardziej zasłużenie pokonało dotychczasowego lidera 3:1. Tylko
3:1, ponieważ rozmiary wygranej czermnian powinny być jeszcze wyższe.
Prezes Henryk Konieczny przed meczem modlił się o dobrą pogodę. Jego modły
zostały wysłuchane, bo piłkarzom i rekordowej liczbie widzów przyświecało
słońce. Wśród zaproszonych gości znalazł się m.in. Kazimierz Górski, trener
wszechczasów, legenda polskiej i światowej piłki nożnej. Były również
władze gminy Fałków, powiatu koneckiego, województwa. Mecz miał piękną
oprawę, co już jest kanonem spotkań w Czermnie.
Już pierwsza akcja HEKO mogła przynieść gola. Jednak Mariusz Stawarz po
strzale Grzegorza Piechny był na posterunku. Jak się później okazało,
bramkarz Korony uchronił swój zespół od wyższej porażki. Ale co się odwlecze,
to nie uciecze. W 7. minucie był już bez szans, bowiem Grzegorz Cheda
nie dał mu żadnych szans w sytuacji sam na sam.
Później Korona ruszyła do odrabiania straty, jednak większość ich akcji
kończyła się przed polem karnym miejscowych. W innych przypadkach dobrze
interweniował Sebastian Łukiewicz lub obrońcy HEKO.
W 32. minucie arbiter spotkania popełnił błąd dyktując rzut karny dla
Kolportera po faulu, którego nie było. Przemysław Cichoń wykorzystał "jedenastkę".
Ale już dwie minuty potem HEKO ponownie wyszło na prowadzenie. Na strzał
zza linii pola karnego zdecydował się Grzegorz Piechna. Piłka dostała
silnej rotacji, zakręciła tuż przed Stawarzem i wpadła do siatki.
Po przerwie dominacja HEKO jeszcze wzrosła. W tej części gry zawodnicy
oddali tylko jeden celny strzał na bramkę gospodarzy. Ci mieli tych strzałów
co niemiara. W 50 minucie piłka po strzale Marcina Zimocha przeleciała
tuż ponad poprzeczką. Ale już 5 minut potem Grzegorz Piechna wykorzystał
błąd obrony kielczan, ograł bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki.
W 59. minucie Kamil Kuzera osłabił swą drużynę - otrzymał drugą żółtą,
a w konsekwencji czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie. Piłkarz ten
ma wielkie problemy z samym sobą, ale to nie nasza sprawa...
Następnie HEKO mogło zdobyć jeszcze przynajmniej trzy bramki. W 65. minucie
rzutu karnego po faulu Arkadiusza Bilskiego na Jakubie Grzegorzewskim
nie wykorzystał Marcin Zimoch - trafił w słupek. Trzy minuty potem Grzegorz
Piechna ubiegł obrońców przy dośrodkowaniu Zimocha z rzutu rożnego, ale
piłka poszybowała tuż obok spojenia. Minutę potem Grzegorzewski był sam
na sam ze Stawarzem - przestrzelił. Ten sam zawodnik uczynił tak samo
w 83 minucie. Jeszcze w doliczonym czasie gry Piechna nie trafił z kilku
metrów do siatki.
Kielczanie powinni się cieszyć, że przegrali różnicą tylko dwóch trafień.
Przy lepszej skuteczności czermnian bagaż bramek mógłby nie zmieścić się
do kieleckiego autokaru...
W ostatniej przed przerwą, 15. kolejce HEKO zagra na wyjeździe z rezerwami
Wisły Kraków (niedziela, 9 października, godz. 11). Przy ewentualnym zwycięstwie
HEKO nie straci dystansu do prowadzących, a wiosną? Kto wie?...
Pozostałe wyniki 14. kolejki:
Resovia Rzeszów - Pogoń Staszów 1:0, Stal Stalowa Wola - Wisła II Kraków
1:1, Górnik Wieliczka - Sandecja Nowy Sącz 2:1, Proszowianka Proszowice
- Stal Rzeszów 2:3, Tomasovia Tomaszów Lubelski - Siarka Tarnobrzeg 0:1,
Polonia Przemyśl - Motor Lublin 1:0, Hetman Zamość - Hutnik Kraków 0:2.
|
|