|
HEKO przeważało od pierwszych minut. Już w 8 minucie bliski zdobycia bramki był Krystian Kanarski. Piłka po jego strzale trafiła jednak w boczną siatkę. Chwilę później groźną akcją odpowiedzieli gospodarze. Rafał Szczawiński uderzył jednak zbyt słabo, Łukasz Mariak nie miał kłopotów ze złapaniem piłki. Kolejna akcja również zakończyła się skuteczną interwencją bramkarza HEKO, którego pokonać próbował z dystansu Borys Kaczmarski, W 20 minucie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Łukasz Bordzoł. W tym przypadku podopiecznych Andrzeja Deca od utraty gola znowu uratował Mariak, który obronił strzał z siedmiu metrów.
Bramkę dającą prowadzenie HEKO zdobył Paweł Zawistowski pokonując z bliska Marcina Wójcika. Po kolejnych dziewięciu minutach szansę na podwyższenie wyniku miał Krystian Kanarski. Niestety zmarnował okazję będąc sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Lewart wyrównał w końcówce pierwszej części gry. Marcin Pisarczyk z siedmiu metrów strzałem w róg pokonał Mariaka, HEKO próbowało wyjść na prowadzenie, dominowało w drugiej połowie spotkania, ale nie potrafiło udokumentować przewagi zdobyciem bramki.
Kilka groźnych kontrataków zakończyło się fiaskiem. Po jednym z nich Radosław Kardas pokonał bramkarza gospodarzy, ale arbiter uznał, że zawodnik z Czermna był na pozycji spalonej.
- Jestem zawiedziony, powinniśmy zdobyć trzy punkty - powiedział po meczu Andrzej Dec. - Mieliśmy przewagę przez całe spotkanie, niestety prowadząc 1:0 za bardzo się zapędziliśmy do przodu i straciliśmy bramkę - dodał trener HEKO.
- Nie jestem zadowolony z podziału punktów, przed meczem remis wzięlibyśmy w ciemno, ale patrząc na przebieg meczu pozostał niedosyt - skomentował Arkadiusz Smolarz. szkoleniowiec Lewartu.
(r)
|