|
Piłkarze Heko całkowicie zrehabilitowali się za sobotnią wpadkę (przegrana na własnym boisku 0:2) z Kmitą Zabierzów i dzięki rozgromieniu Pogoni mogą o tych przykrych chwilach zapomnieć. Już w 14 min. Paweł Zawistowski ładnie wykonał rzut wolny z 25 metrów i było 1:0, Ten sam zawodnik podwyższył na 2:0 z karnego, podyktowanego za faul na Grzegorzu Chedzie. Czermianie zdobyli gole "do szatni" (Sławomir Chodor dobił głową piłkę po strzale Krystiana Kanarskiego z ostrego kąta i odbiciu piłki przez Marka Baranowskiego) oraz "z szatni" (Sebastian Pluta nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce, po pięknym rozegraniu rzutu wolnego i płaskim dośrodkowaniu najlepszego na boisku Zawistowskiego). - W przerwie tak się umawialiśmy na tego wolnego i udało się - cieszył się trener zespołu z Czermna Andrzej Dec. Nie minęła godzina gry, a bramkarz gości skapitulował po raz piąty. Po kolejnej asyście Zawistowskiego Kanarski znalazł się przed bramkarzem drużyny z Leżajska i spokojnie wykończył akcję. Po tym golu Heko uspokoiło grę, co pozwoliło na kilka nieśmiałych ataków zawodnikom Pogoni, Honorowa bramka dla gości padła po rzucie rożnym,
/PK/ |