
|
Heko Czermno - Proszowianka Proszowice 2:0 (2:0) 1:0 Grzegorz Piechna 9 min. z karnego, Po żywym, szybkim meczu czermnianie bez większych problemów pokonali
ostatnią drużynę w tabeli, która jednak ostatnio grała nie najgorzej,
m.in. pokonała Stal Stalową Wolę. Było to również pierwsze zwycięstwo
nowego trenera HEKO Andrzeja Deca. Bardzo ciekawy był początek spotkania, doszło wówczas do kilku ciekawych
akcji pod obiema bramkami. Już w 2 min. Grzegorz Cheda precyzyjnie dośrodkował
na pole karne, a najskuteczniejszy zawodnik ligi Grzegorz Piechna, który
wrócił po pauzie za kartki, minimalnie przestrzelił głową. Goście przyjęli
otwartą grę i dwie minuty później byli bliscy wyjścia na prowadzenie.
HEKO zgubiło piłkę w środku pola, Proszowianka skontrowała i w sytuacji
sam na sam z Sebastianem Łukiewiczem znalazł się Łukasz Szymanowski, jednak
golkiper gospodarzy wyszedł z tej konfrontacji zwycięsko. Goście już lepszej
okazji do zdobycia gola w tym meczu nie mieli. A na pierwszą bramkę meczu
kibice nie czekali już długo, a mieli okazję do radości, bo zdobyli ją
miejscowi. Jakub Grzegorzewski w swoim stylu odważnie wbiegł w pole karne,
gdzie był faulowany. Piłkę na 11 metrze ustawił Piechna i mocnym strzałem
w prawy róg pewnie umieścił piłkę w siatce. Mecz nie stracił na tempie,
a na kolejnego gola trzeba było poczekać do końcowych minut pierwszej
połowy. W 43 min kolejne dośrodkowanie Krzysztofa Treli z lewej strony
i zagapienie się obrońców zespołu z Proszowic wykorzystał Piechna, strzelając
z trzech metrów nie do obrony. Był to 17 gol napastnika HEKO w tym sezonie. Zadowoleni z prowadzenia gospodarze w drugiej połowie nie atakowali już z taką pasją. Tym bardziej, że mieli "w nogach" środowy mecz z Sandecją Nowy Sącz. Najlepszą okazję do podwyższenia wyniku mieli w 80 min, kiedy Trela strzelając z ponad 20 metrów z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. W końcowej fazie spotkania przewagę w środku pola osiągnęli świeżsi piłkarze gości, ale nie potrafili sforsować dobrze współpracującej obrony HEKO, a jeśli już się to udało, dobrze interweniował Łukiewicz.
|
|