strona główna


Przełomowy mecz

Hetman Zamość - Heko Czermno 0:3 (0:1)

0:1 Radosław Kardas 12, 0:2 Paweł Zawistowski 50 z karnego, 0:3 Arkadiusz Stępień 78.

Heko: Mariak 6 - Zawadzki 7, Walęciak 7, Kardas 8, Matuszczyk 7 - Cheda 7, Zawistowski 7 (80. Bartkowiak nie klas.), Trela 2 (30. Zimoch 5), Pluta 7 - Stępień 7 (85. Chodor nie klas), Kanarski 6 (73. Kościukiewicz nie klas.).
Hetman: Kwapisz - Walewski (67. Gałka), Wachowicz, Karpowicz, Sawic - Chałas, Sczyrba, Kita (56 Lalik), Pliżga - Albingier, Iwanicki.
Żółte kartki: Kardas, Mariak, Zawistowski (Heko), Albingier, Gałka (Hetman). Sędziował Witold Romanowski z Tarnowa. Widzów 1500.

Po słabym początku (porażka z Tłokami w Gorzycach i remis u siebie z Polonią Przemyśl) Heko zagrało nareszcie tak jak oczekują kibice - ofiarnie i zębem, co zaowocowało wygraną na trudnym terenie w Zamościu. Jak powiedział trener Heko, Andrzej Dec, to może być dla jego zespołu przełomowy mecz tej rundy.

Goście zdobyli prowadzenie po pięknym uderzeniu Radosława Kardasa. Stoper Heko poprowadził piłkę kilka metrów, mocno uderzył z 35 metrów i piłka wylądowała w siatce. Kilka minut potem sędzia powinien odgwizdać rzut karny na Krzysztofie Treli, który został sfaulowany w "szesnastce", a na dodatek doznał kontuzji obojczyka. Pomocnik gości grał później jeszcze kilkanaście minut, ale w końcu opuścił boisko i odwieziony został do szpitala. Czeka go prawdopodobnie kilkutygodniowa przerwa w treningach.

W 20 minucie powinno być 2:0, gdy na bramkę Hetmana strzelał Arkadiusz Stępień, bramkarz odbił piłkę, znalazł się przy niej Krystian Kanarski, ale sędzia odgwizdał faul. W odpowiedzi groźnie na bramkę Łukasza Mariaka strzelił Iwanicki, na szczęście piłka trafiła w słupek.
Po przerwie grający konsekwentnie nasz zespół zdobył kolejne dwie bramki. Najpierw w polu karnym został sfaulowany Grzegorz Cheda, sędzia podyktował "jedenastkę", którą na bramkę zamienił Paweł Zawistowski, a w 78 minucie po ładnej dwójkowej akcji Kanarskiego z Plutą ten drugi z linii końcowej idealnie dograł do Stępnia, który technicznym uderzeniem ustalił wynik.

Mówią trenerzy:
Andrzej Dec, Hetman: - Dzisiaj po naszej stronie były walka i determinacja. To może być przełomowy mecz tej rundy. Po dwóch nie najlepszych spotkaniach na początku wiosny bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Zagraliśmy konsekwentnie i dało to zamierzony efekt. Nie chciałbym nikogo wyróżniać, bo cały zespół zasłużył na pochwałę. Na pewno duże znaczenie dla losów całego spotkania miała piękna bramka Radka Kardasa.
Grzegorz Wesołowski, Hetman: - Graliśmy z liderem, który wysoko postawił nam poprzeczkę. Przyjechał po zwycięstwo i cel osiągnął. Jest ono w pełni zasłużone, ale nie musieliśmy tak wysoko przegrać. Mecz nie ułożył się dla nas pomyślnie, bo szybko straciliśmy gola. To podcięło nam skrzydła. Potem wzięło górę większe ligowe doświadczenie rywala.
/SAW/


 

Tekst cytowany za Echem Dnia