strona główna


Nowy podmuch

HEKO ZMIENIŁO TRENERA I ODZYSKAŁO WIGOR
HEKO nie rezygnuje z walki o awans. Ostatnio odwołano trenera Andrzeja Deca. Jego następca - Paweł Kowalski poprowadził zespół do zwycięstwa 3:1 nad Stalą Stalowa Wola.

Heko Czermno - Stal Stalowa Wola 3:1 (0:1)
0:1 Tomasz Pietrasiewicz 34 min., 1:1 Paweł Zawistowski 50 z karnego, 2:1 Arkadiusz Gondzia 63, 3:1 Paweł Zawistowski 66.

Heko: Mariak 5 - Zawadzki 5, Walęciak 6, Matuszczyk 5 - Cheda 5, Kościukiewicz 5 (82. Łęgowiak nie klas.), Zawistowski 7, Kardas 6, Pluta 2 (46. Dworzyński) - Kanarski 5 (85. Stępień nie klas.), Chodor 2 (46. Gondzia).
Stal: Wietecha 5 - Kasiak 5, Drozd 4, Drabik 4, Pająk 2 (70. Skiba nie klas.) - Włoch 5, Szarowski 4, Radawiec 4, Sałek 4 - Pietrasiewicz 4 (61. Juda), Bednarz 4.
Żółte kartki: Stępień, Gondzia (Heko), Pietrasiewicz (Stal). Sędziował Grzegorz Dubiel z Krakowa.
Widzów 300.

Nowy trener gospodarzy nie ukrywał przed meczem,że ma tremę.- Ja to małe piwo,gorzej będzie jeśli tremę mieć będzie drużyna - prorokował doświadczony szkoleniowiec.I miał rację, bo zespół z drugoligowymi aspiracjami przegrywał po 45 minutach 0:1. Kontry Stali HEKO grało fatalnie w każdej formacji.Miejscowi tylko dwukrotnie zagrozili bramce Toma- sza Wietechy, ale strzały Radosława Kardasa i Huberta Kościukiewicza były niecelne. "Stalówka "wyprowadzała za to doskonałe kontry. W 34. minucie po błędzie ŁukaszaMatuszczyka piłka trafiła do Tomasza Pietrasiewicza. Ten najpierw "wkręcił "w ziemię Dariusza Walęciaka,by po chwili trafić precyzyjnie w długi róg.Tuż przed przerwą powinno być 0:2. Nie wiedzieć czemu,Stanisław Bednarz wsytuacji sam na sam zamiast strzelać - szukał lepiej ustawionych kolegów. W przerwie,z szatni gospodarzy dochodziły mocne słowa Kowalskiego.- Nie wiem dlaczego do przerwy byliśmy sparaliżowani.Musiałem tchnąć w zespół innego ducha - tłumaczył potem trener miejscowych. Druga odsłona to znakomita postawa HEKO.Już po pięciu minutach gospodarze wyrównali. Odmienieni po przerwie Obrońca Marek Drozd przewrócił w polu karnym Krystiana Kanarskiego, a Paweł Zawistowski skutecznie wykonał rzut karny.- Strzał był bardzo precyzyjny i zdołałem tylko musnąć piłkę - opowiadał o uderzeniu Zawistowskiego bramkarz Stali,Tomasz Wietecha.W 63. minucie brawa zebrali Arkadiusz Gondzia i ...sędzia Grzegorz Dubiel.Pierwszy za to, że strzelił precyzyjnie z 17 metrów.Drugi - za zastosowanie przywileju korzyści.Sędzia nie przerwał akcji, z której padł gol. Wynik meczu ustalił w 66. minucie Zawistowski, który zdobył kolejną bramkę płaskim strzałem z 15 metrów. W ostatnim kwadransie gospodarze mieli jeszcze trzy okazje do podwyższenia wyniku. Znakomicie spisywał się jednak w bramce gości Wietecha, który bronił uderzenia Kanarskiego i Kardasa. Po meczu najwięcej było dyskusji o wyścigu do II ligi pomiędzy HEKO i Motorem.- Najważniejsze,by ta rywalizacja prowadzona była w sportowej atmosferze i na zasadach fair play - podsumował oglądający sobotni mecz prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej Mirosław Malinowski.

ALEKSANDER LIMANI