strona główna


Za tydzień szczyt

Stal Stalowa Wola- Heko Czermno 0:1 (0:)

Bramka: Kanarski 65.
Stal:
Wietecha - Kasiak, Drozd, Radawiec, Szarowski - Stręciwilk (80 Łuczakowski), Drabik, Włoch, Sałek - Ślusarczyk (75 Skiba), Dziuba.
Heko:
Mariak - Baliński, Walęciak, Zawistowski, Matuszczyk (6 Dworzyński) - Heda, Kościukiewicz, Trela, Zimoch (55 Gondzia), Pluta - Kanarski (88 Stępień)

Sędziował: Dubiela (Kraków).
Żółte kartki:
Włoch, Kasiak (Stal) - Zawistowski (Heko)
Widzów 1000

 

Prezes Heko Henryk Konieczny mówił przed meczem: - To będzie dla nas prawdziwy egzamin. W ostatnich 4 meczach graliśmy z beniaminkami i wszystko wygraliśmy. Stal Stalowa Wola, to stary ligowy wyga. Jeśli zdobędziemy komplet punktów, będzie to znakomity prognostyk przed meczem jesieni ze Stalą Rzeszów w Czermnie.

Konieczny miał nosa, bo sobotnia potyczka Heko ze "stalówką" była dobrą propagandą futbolu. Trener Andrzej Dec, mający do dyspozycji wszystkich graczy ustawił dru żynę bardzo mądrze. - Rozpoczęliśmy z jednym tylko napastnikiem, ale przy akcjach ofensywnych, tak na dobrą sprawę, mieliśmy minimum dwóch, trzech ludzi w ataku - wyjaśniał już po meczu Dec.

Problem tkwił w szybkim przemieszczaniu się do linii ofensywnych Krzysztofa Treli oraz Marcina Zimocha. Powyższe ustawienie zupełnie zaskoczyło podopiecznych Sławomira Adamusa. Stal tak na dobrą sprawę nie przeprowadziłą ani jednej groźnej akcji przez 90 minut. Gospodarzom nie wystarczyłą nawet pomoc krakowskiego arbitra, który w 75 minucie podyktował wyimaginowany rzut karny dla Stali. - Tak, jeden z naszych graczy odbił piłkę ręką, ale nie było to zagranie zamierzone. Ot, czysty przypadek - komentował Konieczny. "Oliwa okazała się sprawiedliwa" bo łukasz Mariak wyczuł intencje Marcina Grabika i znakomicie sparował piłkę na rzut rożny.

Powyższa sytuacja miała miejsce przy stanie 1:0 dla Heko. W 65 minucie Krystian Kanarski "ukarał" swoich byłych kolegów - komentował Grzegorz Pawlik, Kierownik Heko. Akcję zakończył Paweł Zawistowski, dokłądne dośrodkowanie i "główka Kanara" trafiła do siatki.

- Byliśmy drużyną dyktującą warunki. Gospodarze przegrali w najmniejszych rozmiarach. Teraz czeka nas arcyważny mecz ze Stalą Rzeszów. Już dziś zapraszam wszystkich kibiców na nasz stadion w sobotę. JEstem przekonany że pojedynek z Rzeszowem będzie hitem jesieni. Zreszta chłopaki nie ukrywają iż mocno liczą na wsparcie kibiców w tym spotkaniu - skonkludował prezes Konieczny.

Dodajmy, że w przypadku wygranej drużyna z Czermna może awansować na miejsce premiowane awansem do II ligi

(Mac)