|
Prezes HEKO Czermno Henryk Konieczny zapowiada: - Podam
PZPN do sądu, jeśli nie zmieni decyzji o walkowerze. Eugeniusz
Stanek, przewodniczący NKO uważa, że "w
sądzie Konieczny ma duże szanse".
Jeśli sprawa walkowera trafi do sądu, może ciągnąć się miesiącami.
- Nawet jeśli wygramy, to możemy
obejść się smakiem, tak jak Szczakowianka Jaworzno. Dlatego też
zaproponowaliśmy dwa zdrowe, naszym zdaniem, wyjścia - Naczelna
Komisja Odwoławcza przy Polskim Związku Piłki Nożnej zmieni swoją
decyzję i przyzna po trzy punkty obu zespołom bądź rozegramy dodatkowy
mecz z Hetmanem Zamość - sugeruje Konieczny.
Propozycję dodatkowego spotkania rzuca także prezes Świętokrzyskiego
Związku Piłki Nożnej Mirosław Malinowski, który bardzo mocno zaangażował
się w sprawę. - Wysłaliśmy właśnie
do Warszawy naszą opinię. Jestem zbulwersowany tym, co dzieje się
w PZPN. Tak nie może być! Racja jest po stronie HEKO. Przecież w
meczu w Zamościu nie grało dwóch zawodników z Czermna, którzy ...
pauzowali za żółte kartki. Nie może być tak, że dla jednych przepisy
są takie, dla drugich inne. Będę robił wszystko co w mojej mocy,
by pomóc prezesowi Koniecznemu.
Ten ostatni nie próżnuje. Wczoraj do PZPN dotarło czterostronicowe
pismo, będące wnioskiem o wznowienie postępowania przez NKO. - Walczymy
dalej. Nie po to budowałem drużynę od klasy B, nie po to w szczerym
polu zbudowałem klub, aby teraz ktoś szydził ze mnie, kolegów, piłkarzy
i całego środowiska - mówi Konieczny. - Domagam
się sprawiedliwości.
O niesprawiedliwości wobec HEKO mówi (...) Eugeniusz Stanek, przewodniczący
NKO. - Wiem, że decyzja, którą podjęliśmy,
jest niesprawiedliwa dla klubu z Czermna. Była jednak najlepszym
wyjściem z sytuacji. Gdybyśmy uwzględnili walkower, bałagan w kilku
ligach byłby ogromny. W tym przypadku nie ma dobrej decyzji -
przyznaje Stanek, dodając na zakończenie: - Jeśli
sprawa trafi do sądu, HEKO będzie miało duże sznse, by ją wygrać.
(mac)"
Tekst cytowany za "Słowem Ludu"
|