
|
Gród Ćmińsk - HEKO Czermno 0:2 Bramki: Kowalewski 50, 75 "Zasłużone zwycięstwo" Bardzo ładne i szybkie widowisko obejrzeli kibice w niedzielne popołudnie na stadionie Grodu Ćmińsk. Podopieczni Jarosława Smołucha musieli włożyć ogromny wysiłek fizyczny, aby zainkasować trzy punkty. Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego piłkarze HEKO mieli świadomość, iż nikt im nie podaruje zwycięstwa. Tydzień wcześniej Gród mógł "urwać" punkty, najgroźniejszemu rywalowi HEKO, Partyzantowi Radoszyce. Ostatecznie pojedynek ten zakończył się zwycięstwem radoszyckich piłkarzy 3:2. "Do przerwy Gród" Pierwsze 45 minut należało do zawodników Grodu. Stworzyli oni dwie stuprocentowe sytuacje. Za pierwszym razem napastnik z Ćmińska po uderzeniu piłki głową minimalnie przestrzelił. Natomiast za drugim razem po zamieszaniu pod bramka przyjezdnych piłkę z linii bramkowej wybił Tomasz Wieczorek. W końcówce pierwszej połowy próbkę swych możliwości pokazał bramkarz HEKO, Krzysztof Smołuch, który "sparował" mocno uderzoną piłkę z rzutu wolnego. Była ta rehabilitacja młodego bramkarza za dwie wcześniejsze niepewne interwencje. W tym okresie jedenastka z Czermna nie miała koncepcji na dobrze usposobionych gospodarzy. "Po przerwie HEKO" Na drugą odsłonę piłkarze HEKO wyszli z mocnym postanowieniem zdobycia kompletu punktów. Od pierwszej minuty zaczęli grać pressingiem na całym boisku nie dopuszczając przez całą druga połowę gospodarzy do sytuacji strzeleckiej. Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy przed szansą zdobycia pierwszej bramki był Paweł Majchrzak, lecz nieczysto trafił w piłkę. W 50 minucie goście objęli prowadzenie. Z autu piłkę wyrzucił Paweł Majchrzak, "przedłużył" głową Paweł Michalski, a następnie Konrad Kowalewski mocnym uderzeniem z woleja umieścił futbolówkę w górnym rogu bramki Grodu. Była to najładniejsza bramka Kowalewskiego w bieżących rozgrywkach. Gospodarze wyraźnie podrażnieni tym faktem rzucili się do odrabiania strat. Na wiele jednak nie pozwalali podopieczni Smołucha, którzy kontrolowali przebieg spotkania. Doskonałych sytuacji do podwyższenia wyniku nie wykorzystali Zachnik i Marcioch, choć trzeba przyznać, że obie te sytuacje wywalczyli indywidualnie. W 75 minucie na rajd prawą stroną boiska zdecydował się prawy obrońca HEKO Łukasz Foks, po przebiegnięciu 40 metrów oddał piłkę (po drodze założył "piłkarską siatkę" jednemu z zawodników Grodu) do Majchrzaka, ten z kolei zagrał w pole karne gospodarzy. Doskonałej sytuacji nie wykorzystał jednak Zachnik i gdy wydawało się, że jest "po akcji" jak spod ziemi wyrósł Kowalewski, który najpierw "położył" bramkarza, a następnie skierował piłkę do pustej bramki. Jeszcze w końcówce spotkania w doskonałej sytuacji znalazł się wprowadzony chwilę wcześniej Paweł Grund. Jego dobry strzał minął niestety jednak bramkę Grodu. W ten oto sposób piłkarze HEKO przybliżyli się do głównego celu - awansu.
|
|