
|
Partyzant Radoszyce - HEKO Czermno 3:3 (1:1) Bramki: Józefowski 12 - karny, Gunerka 52, Banaszczyk 78 Skład: Smołuch - Tanasiewicz, Wieczorek, Stefanek, Dylewski - Gunerka (88 Szafraniec), Majchrzak, Józefowski, Ł. Szymczyk (46 Baran) - Kowalewski, Banaszczyk Piłkarski dreszczowiec zgotowały obie drużyny w niedzielne popołudnie na boisku w Rudzie Pilczyckiej. Lider HEKO Czermno przystąpił do spotkania bez dwóch zawodników z podstawowego składu Marciocha i Foksa. W pierwszych minutach optyczną przewagę uzyskali gospodarze. Goście nastawili się na grę z kontrataku i po jednym z nich sfaulowany przez bramkarza w obrębie pola karnego został Konrad Kowalewski. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Karol Józefowski. Prowadzenie "uśpiło" jedenastkę z Czermna. W końcówce pierwszej połowy gospodarze wykorzystali moment zawahania obrony i doprowadzili do wyrównania. Na drugą połowę czermińscy zawodnicy wybiegli z nastawieniem zdobycia trzech punktów. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 52 minucie wprowadzony na drugą połowę Paweł Baran wywalczył rzut wolny z odległości dwudziestu metrów od bramki Partyzanta. Pięknie uderzona futbolówka przez Józefowskiego zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką. Na szczęcie dla gości w polu karnym odnalazł się Kamil Gunerka, który dobił piłkę do pustej bramki. Od tego momentu do głosu doszli piłkarze z Radoszyc i w 60 minucie doprowadzili po raz drugi do wyrównania. Zanim jednak doprowadzono do remisu doszło do spornej sytuacji w polu karnym gości, gdyż arbiter spotkania nie odgwizdał ewidentnego faulu na obrońcy HEKO Tomaszu Wieczorku. "Podrażnieni" tym faktem Czermianie rzucili się do ataku. Jednak piłka jak zaczarowana nie chciała znaleźć drogi do bramki gospodarzy: po uderzeniu Kowalewskiego odbiła się od poprzeczki, a po strzale Michała Banaszczyka obrońca z Radoszyc wybił z linii bramkowej. "Niewykorzystane sytuacje mszczą się" - to piłkarskie porzekadło sprawdziło się w niedziele. Po niegroźnej sytuacji gospodarze objęli prowadzenie 3:2. Piłkarzom HEKO zajrzała w oczy pierwsza porażka w bieżącym sezonie. Końcówka meczu należała już tylko do zdeterminowanych zawodników z Czermna. Na dwanaście minut przed końcem pojedynku po jednej z licznych akcji podbramkowych Michał Banaszczyk doprowadził do wyrównania. Mecz mógł podobać się kibicom Do końca ważył się wynik spotkania. Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn. (źródło własne) Wyniki III kolejki: GKS Fałków - Tęcza Gowarczów 4:2 Górnik Miedzianka - Zieleń Żelisławice 1:2 Samson Samsonów - Gród Ćmińsk 4:1 Ruch Skarzysko-Kamienna - Victoria Górki Szczukowskie 1:2 Zryw Łopuszno - Lechia II Strawczyn 3:2
|
|