|
strona
główna
HEKO Czermno - Partyzant Radoszyce 0:0
22.04.2007, Czermno, A - Klasa
Skład: Smołuch - Foks, Wieczorek, Tanasiewicz, Michalski - Majchrzak, Marcioch, Józefowski, Dworzyński - Zachnik, Kowalewski
"Najazd na Czermno"
Spotkanie lidera z wiceliderem świętokrzyskiej A - Klasy grupy 2 zważywszy na klasę rozgrywkową wywołało ogromne zainteresowanie wśród kibiców. Do Czermna zawitało około 150 kibiców gości, a w sumie obecnych na stadionie zebrało się około 300 osób.
Aktorzy przedstawienia, a szczególnie gospodarze zawiedli liczną publiczność rozgrywając "szachowy mecz".
"Ciekawa pierwsza połowa"
Początek spotkania zapowiadał emocjonujące widowisko. Goście ruszyli do ataku, a zawodnicy HEKO w początkowej fazie gry ograniczali się do kontrataków. Po jednym z nich przed szansą zdobycia bramki stanął Patryka Dworzyński. Jednak piłka po strzale z 13 metrów popularnego "Dworka" przeleciała nad poprzeczką bramki Partyzanta. Z upływem czasu piłkarze z Czermna zaczęli dyktować warunki gry na boisku. Wyraźna przewaga nie została jednak udowodniona zdobyciem bramki. Najlepszą okazję do skutecznego wykończenia akcji miał Karol Józefowski. Jego piękny strzał z 18 metrów w długi róg bramki przyjezdnych "sparował" na rzut rożny bramkarz. Ten sam zawodnik spróbował raz jeszcze z rzutu wolnego, ale strzał okazał się za lekki.
"Głową w mur"
"Głową w mur" - tak można określić poczynania na murawie podopiecznych Jarosława Smołucha w drugiej połowie. Zawodnicy Partyzanta wyraźnie opadli z sił ograniczając się do wykopywania piłki na połowę przeciwnika, a piłkarze HEKO przez całe 45 minut nie mogli znaleźć recepty na broniących się całą jedenastką gości. Z boiska wiało nudą. Zawodnicy obu drużyn sprawiali wrażenia, że podział punktów zadowoli obie strony. Najbliżej zdobycia bramki piłkarze z Czermna byli w 70 minucie meczu. Niestety byłaby to bramka ..samobójcza. Łukasz Foks zagrał piłkę z narożnika pola karnego do swojego bramkarza. Futbolówka tak niefortunnie odbiła się od murawy w końcowej fazie podania, że zmyliła interweniującego Krzysztofa Smołucha. Jednak bramkarz wykazał się nie lada refleksem i z linii bramkowej wybił piłkę na aut. Więcej ciekawych sytuacji w drugiej odsłonie na boisku nie zanotowano. Warto podkreślić bardzo dobre sędziowanie Bogdana Lasoty.
Inne wyniki:
Zieleń Żelisławice - Górnik Miedzianka 1:0 (1:0) Victoria Górki Szczukowskie - Ruch Skarżysko Kamienna 0:1 (0:0) Tęcza Gowarczów - GKS Fałków 2:2 (1:1) Gród Ćmińsk - Samson Samsonów 0:0 Lechia II Strawczyn - Zryw Łopuszno 0:0 |
|