strona główna

HEKO Czermno - podsumowanie rundy jesiennej
20.XI.2006, Czermno

Piłkarska jesień 2006 zakończyła się pełnym sukcesem drużyny HEKO Czermno. Cel jaki kierownictwo Klubu założyło przed rozpoczęciem sezonu został zrealizowany. Piłkarze HEKO zdobyli mistrzostwo jesieni z sześciopunktową przewagą nad zespołem Partyzanta Radoszyce. Uzyskali najwięcej bramek, a stracili najmniej spośród wszystkich zespołów.

Przygotowania do sezonu rozpoczęte zostały 10 lipca pod kierunkiem nowego szkoleniowca Jarosława Smołucha - byłego zawodnika czermińskiego klubu. Zawodnicy w ocenie nowego trenera byli "zaniedbani": brakowało kondycji oraz przygotowania taktycznego. Posiadali jednak to co zabrakło poprzednikom z drugoligowej drużyny, ambicji. W odróżnieniu od byłych kolegów, którzy najczęściej przypominali sobie o tym, że są piłkarzami HEKO w dniu wypłat, wykazywali ogromną ochotę do treningów, na które stawiali się licznie. Pierwszy sparing z beniaminkiem ligi okręgowej GKS Kluczewsko zakończył się remisem 3:3. Niestety następne sparingi nie napawały optymizmem. Wysokie porażki z wyżej notowanymi przeciwnikami jakimi bez wątpienia w tamtym okresie były drużyny Pilicy Przedbórz, Neptuna Końskie, LKS - u Żarnów oraz Hetmana Włoszczowa chluby klubowi z Czermna nie przyniosły. Pierwsze i jedyne zwycięstwo w przedsezonowych sparingach HEKO odniosło z drużyną GKS Kluczewsko. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:2.

Przed zbliżająca się nieuchronnie ligą do zespołu dołączyli nowi zawodnicy. Z wypożyczeń powrócili: Damian Marcioch (Gawin Królewska Wola) oraz Paweł Majchrzak (Neptun Końskie), do gry po sześcioletniej przerwie powrócił Mirosław Konieczny, natomiast nowy graczem został Łukasz Foks z Politechniki Kielce.

20 sierpnia drużyna udała się na wyjazdowy mecz w ramach I rundy Pucharu Polski do Rudy Pilczyckiej z Partyzantem Radoszyce. Kontrowersyjne za sprawą sędziego spotkanie zakończyło się porażką HEKO w rzutach karnych 3:1. W normalnym czasie gry wynik brzmiał 3:3. Warto dodać, że od 25 minuty goście grając w "10" zdobyli bramkę na 3:2, a od 89 minuty na placu gry pozostało już tylko 9 zawodników. Mimo przewagi liczebnej dwóch zawodników Partyzanta podopieczni Jarosława Smolucha zdobyli wyrównującą bramkę po fantastycznym uderzeniu Sebastiana Stefanka z 20 metrów w samo "okienko" bramki Partyzanta. W rzutach karnych doświadczenie graczy z Radoszyc wzięło górę i przygoda z pucharem piłkarzy z Czermna stała się faktem.

26 sierpnia odbyła się inauguracja w świętokrzyskiej A - Klasie. Drużyna HEKO udała się na swój premierowy mecz do Strawczyna z rezerwami Lechii. Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem jedenastki z Czermna 6:0. Pierwszą bramkę zdobył po fantastycznym rajdzie niczym słynny Ryan Giggs, kapitan Marcin Tanasiewicz. Fantastyczną skutecznością popisał się Konrad Kowalewski, który zdobył w tym spotkaniu 4 bramki. Niestety były również straty: Damian Marcioch ujrzał czerwony kartonik w efekcie czego nie grał w dwóch następnych spotkaniach, a Mirosław Konieczny doznał groźniej kontuzji kolana, które wyeliminowała go z gry do końca rundy. Następne spotkanie odbyło się w Czermnie przeciwnikiem był Ruch Skarżysko. Po dobrej grze całego zespołu wynik końcowy brzmiał 5:1 dla HEKO. Spotkanie III kolejki z Partyzantem Radoszyce urosło do rangi meczu o mistrzostwo jesieni, był to rewanż za Puchar Polski. Oba zespoły zgotowały "piłkarski dreszczowiec" zakończony remisem 3:3. Gdy wydawało się, że już do końca rundy piłkarzy HEKO może nie spotkać nic strasznego niespodziewanie drużyna doznała porażki w Gowarczowie z miejscową Tęczą 3:1. Była to jedyna porażka w całej rundzie. Kolejną grą o a - klasowe punkty było spotkanie z Victorią Górki Szczukowskie. Drużyna z aspiracjami na grę w wyższej lidze pokazała się z dobrej strony w Czermnie. Jednak dobrze usposobieni tego dnia zawodnicy HEKO zwyciężyli w stosunku 2:0. Takim samym wynikiem zakończyło się następne wyjazdowe spotkanie ze Zrywem Łopuszno. Kolejny mały kryzys drużyny HEKO przyszedł w meczu z Grodem Ćmińsk. Wszyscy liczyli na łatwe zdobycie 3 punktów i sztuka ta udała się, choć po ciężkiej przeprawie (min. niewykorzystany rzut karny przez Karola Józefowskiego). Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:0, a podopieczni Jarosława Smolucha powrócili na fotel lidera. Jaka jest "przewrotna" A - Klasa piłkarze HEKO przekonali się w kolejnej grze. Mając w pamięci ciężką przeprawę z "dołującym" w tabeli Grodem kolejnym przeciwnikiem była drużyna Zieleni Żelisławice, która przez kilka kolejek była liderem w lidze. Spotkanie zakończyło się dość łatwym zwycięstwem jedenastki z Czermna 4:2. Gdyby nie nonszalancja w szeregach obrony wynik mógł być bardziej okazały. Na 21października wyznaczony derbowy pojedynek z GKS Fałków. O tym meczu można napisać "z dużej chmury mały deszcz". Mecz zakończył się wysokim i łatwym zwycięstwem HEKO 4:0. Przewaga piłkarzy z HEKO ani na moment nie podlegała dyskusji i podobnie jak w poprzednim spotkaniu wynik mógł być wyższy. Identycznym wynikiem zakończył się pojedynek w Miedziance z miejscowym Górnikiem. Choć pierwsza połowa spotkania nie zapowiadała na tak efektowną wygraną. Od początku listopada drużyna trenowała przy sztucznym oświetleniu co jest ewenementem na skalę całego kraju zważywszy na ligę w której aktualnie występuje HEKO. Ostatnie spotkanie rundy jesiennej odbyło się 5 listopada w Czermnie z Samsonem Samsonów. Jeszcze na dzień przed zawodami płytę boiska zalegała kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Istniała groźba odwołania meczu. Jednak warunki atmosferyczne zmieniły się i obie drużyny przystąpiły do gry. Mecz zakończył się "planowym" zwycięstwem HEKO w stosunku 2:1. Jednocześnie przedłużając passę zwycięstw do siedmiu kolejnych gier.

Tydzień po ostatniej grze w budynku klubowym odbyło się podsumowanie mijającej rundy.