strona główna

HEKO Czermno - Samson Samsonów 2:1 (2:1)
5.XI.2006, Czermno, A- Klasa

Bramki: Marcioch 11, 35
Żółta kartka: Dylewski
Skład: Smołuch- Foks, Wieczorek, Cichoń, Dylewski - Majchrzak, Józefowski, Marcioch, Tanasiewicz - Kowalewski (88 Baran), Banaszczyk (75 Szymczyk)

Siódmym zwycięstwem z rzędu piłkarze HEKO Czermno zakończyli rozgrywki w świętokrzyskiej A - Klasie. Spotkanie odbyło się w trudnych warunkach atmosferycznych. Dzień przed meczem na całej płycie boiska w Czermnie zalegała kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Opady deszczu sprawiły jednak, że do pierwszego gwizdka sędziego śnieg całkowicie zaniknął .

Podopieczni Jarosława Smolucha przystąpili do gry w optymalnie najsilniejszym składzie. Na własną prośbę cały mecz rozegrał kontuzjowany stoper jedenastki z Czermna, Tomasz Wieczorek, który swoimi pewnymi interwencjami wprowadzał dużo "spokoju" w szeregach obrony gospodarzy. W 11 minucie meczu HEKO objęło prowadzenie. Do piłki ustawionej na 20 metrze od bramki Samsonowa podszedł Damian Marcioch. Płasko uderzona futbolówka tuż obok "muru" gości wpadła w sam środek bramki. Zawodnicy Samsona rzucili się do odrabiania strat, a piłkarze HEKO starali się grać z tzw. kontrataku. W 35 minucie HEKO zdobyło drugą bramkę. Swoją drugą bramkę w meczu zdobył Marcioch. Uderzona z odległości 22 metrów piłka po rzucie wolnym wpadła tuż pod poprzeczkę bramki gości. Kilka minut później wynik mógł podwyższyć Konrad Kowalewski, ale po jego strzale głową piłka poszybowała tuz nad poprzeczką Samsona. Na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy po rzucie rożnym goście zdobyli kontaktową bramkę. Piłkę w bramce HEKO umieścił grający trener Samsona, Krzysztof Stocki, który ma na swoim koncie kilkadziesiąt występów w najwyższej klasie rozgrywkowej.

O drugiej połowie można napisać, że ...odbyła się. Zawodnikom obu drużyn nie można odmówić ambicji oraz woli walki. Gra jednak toczyła się w środkowej części boiska. Zawodnicy HEKO stworzyli trzy groźne sytuacje jednak dwukrotnie Michał Banaszczyk nie potrafił umieścić piłki w bramce gości, a za trzecim razem gdy futbolówka "znalazła" drogę między słupki gości sędzia zawodów odgwizdał pozycje spaloną strzelca, Łukasza Szymczyka. Do końca meczu wynik utrzymał się ustalony już w pierwszej połowie spotkania.

Inne wyniki:

Partyzant Radoszyce - Lechia II Strawczyn 3:1
Zryw Łopuszno - GKS Fałków 2:2
Ruch Skarżysko - Tecza Gowarczów - nie odbył się
Victoria Górki Szczukowskie - Górnik Miedzianka - nie odbył się
Gród Ćmińsk - Zieleń Żelisławice - nie odbył się