
|
Zryw Łopuszno - HEKO Czermno 0:2 (0:2) Bramki: Kowalewski 12, Banaszczyk 44 Piłkarze HEKO zrealizowali mocne postanowienie zdobycia sześciu punktów po niespodziewanej porażce w Gowarczowie. Wygrali oba mecze - w ubiegłą niedzielę z Victorią Górki Szczukowskie, a w minioną sobotę z drużyną Zrywu Łopuszno. Na sobotnią potyczkę zawodnicy HEKO wyszli w identycznym ustawieniu jak przed tygodniem. Na własną prośbę wystąpił bramkarz Krzysztof Smołuch, który zanotował najlepszy występ od początku sezonu broniąc trzy stuprocentowe sytuacje gospodarzy. Od początku spotkania przyjezdni zepchnęli do głębokiej defensywy gospodarzy. W 12 minucie meczu Karol Józefowski idealnie podał prostopadłą piłkę do Konrada Kowalewskiego, lider strzelców A - Klasy nie zwykł marnować takich sytuacji i goście objęli prowadzenie 1:0. Przez następne 15 minut napór jedenastki z Czermna nie malał, lecz bez efektów bramkowych. Ostatni kwadrans pierwszej połowy należał do zawodników Zrywu. Na szczęście dla podopiecznych Jarosława Smołucha gospodarzom nie udało się doprowadzić do wyrównania, choć okazję ku temu były dzięki "zasługom" obrońców, a po części grze defensywnej całego zespołu. Gdy arbiter spotkania miał odgwizdać koniec pierwszej połowy piłkarze HEKO podwyższyli wynik spotkania. Akcja, po której padła druga bramka była kopią sytuacji, po której HEKO objęło prowadzenie. Podającym był Damian Marcioch, a strzelającym Michał Banaszczyk. W drugiej połowie gra głównie toczyła się w środkowej części boiska. Przewagę optyczną posiadali przyjezdni konstruując składne akcje. Natomiast gospodarze groźnie kontratakowali. Wynik ustalony do przerwy przyniósł piłkarzom HEKO fotel wicelidera w ligowej tabeli
|
|