strona główna

Maleńka miejscowość na obrzeżach Kielecczyzny, licząca zaledwie kilkuset mieszkańców. Niby nic szczególnego, a jednak. Bo któżby się spodziewał, że w tej wiosce o nazwie Czeremno jest piłkarska trzecia liga.

Tak właściwie to wszyscy przeszliśmy jakoś do porządku dziennego nad tym, że w osadzie mającej niewiele ponad 100 domów jest futbolowy zespół, którego trudno szukać nawet w kilkudziesięciotysięcznych miastach. Jeden człowiek w małej wiosce zrobił coś, czego często nie mogą dokonać całe zastępy działaczy i urzędników. Miał swój cel {poświęcił się mu bez reszty.

Bogatych ludzi inwestujących w futbol jest w naszym kraju coraz więcej, l dobrze. Bo gdzie byłaby teraz krakowska Wsią, gdyby nie prezes potężnej Tele-Foniki Bogusław Cupiał. Gdzie byłby Groclin, gdyby nie Zbigniew Drzymała, wreszcie gdzie kielecka Korona, gdyby nie słabość do piłki szefa i twórcy potęgi firmy "Kolporter" - Krzysztofa Klickiego? Ale Henryk Konieczny, założyciel
drużyny Heko, przebił wszystkich. Stworzył coś zupełnie z niczego. Nie chodzi nawet o to, że w 1998 roku założył klub, który zaczynał w klasie B. a w 2003 roku klub ten doszedł do trzeciej ligi. Konieczny kupił grunty i na prywatnej ziemi zbudował dla tej drużyny stadion. Obiekt, którego nie powstydziłyby się nawet wielkie miasta.

Konieczny ciężką pracą doszedł do sporych pieniędzy. Dał pracę całej osadzie, a jego owiewki samochodowe znane są na wszystkich kontynentach. Pomaga piłkarzom Legii, kuszą go ofertami inne kluby, ale on zapragnął mieć coś blisko siebie, dosłownie pod nosem. I zrobił trzecią ligę, a do tego, nie oglądając się na nikogo, na jej potrzeby zbudował stadion. To ewenement nie tylko na skalę krajową.

Konieczny to człowiek skromny. Wielokrotnie mówił, że nie potrzebuje rozgłosu. Pomaga ludziom, bo tak chce i dlatego, że sprawia mu to przyjemność. Ale wątpliwości zawsze są. Zapytałem, więc kiedyś prezesa, co się stanie, jeśli to wszystko mu się znudzi. Jeśli uzna, ze już wystarczy. - No to drużyny nie będzie, ale stadion zostanie. Dla tych dzieci i młodych ludzi z Czermna, którym też od życia coś się na leży. Może i tu wyrośnie znany piłkarz o rzucił z uśmiechem.

Dlatego, jeśli znajdziecie kiedyś czas, to koniecznie zajrzyjcie do Czermna. Zobaczycie, co można zrobić dla piłki, jeśli sieją kocha i jeśli przy tym myśli się o innych ludziach. Bo w Czermnie kochają Koniecznego. Zresztą nie tylko ci, co piłkę kopać potrafią...

Sławomir STACHURA