strona główna

Trener HEKO Zbigniew Karbownik
Po raz drugi

Nie ma większej nagrody dla trenera, jak zdobywanie przez jego drużynę najwyższych laurów. W tym przypadku jest to awans do III ligi...
- Tak! Jest to mój drugi awans do III ligi. Pierwszy "zaliczyłem" z rezerwami GKS-u Bełchatów. W tej chwili jestem bardzo szczęśliwy. Tu, w Czermnie razem z HEKO udało nam się zrobić awans właśnie do III ligi. Naprawdę udało nam się zrobić bardzo dobry zespół. 21 punktów przewagi nad drugim w tabeli GKS-em Nowiny to coś znaczy... Tu dla tych ludzi, którzy działają w HEKO: dla pana Henryka Koniecznego, dla jego żony Marioli, całej rodziny, naprawdę ten awans się należał. Myślę, że najbardziej zasłużenie.
Nie udałoby się to bez odpowiedniego zaplecza... Mówiło się, że HEKO to najbardziej "poukładany" zespół, od początku do końca. I to pod każdym względem: finansowym, organizacyjnym...
- To prawda. Tu pod każdym względem wszystko jest "poukładane". Moi podopieczni nie czekają na żadne pieniądze. Każdy ma w czym trenować, sprzęt, piłki, wszystko jest. To daje pełen komfort dla trenera, który zajmuje się tylko i wyłącznie szkoleniem zawodników. Wszystkim zespołom życzyłbym takiej sytuacji, jaka ma miejsce w Czermnie.
No właśnie. Awans i co dalej?
- Awans i... gramy dalej. Na pewno potrzebujemy pewnych wzmocnień. Będziemy grać po to, aby nie spaść z III ligi, aby się w niej utrzymać w przyszłym roku. A później? Zobaczymy.
Wiadomo, że III liga to już stopień wyżej. A niektórzy mówią, że nawet dwa...
- No na pewno, ale ja myślę, że mamy zespół na "środek" tej ligi. Na pewno ta liga w tym roku jest silna, ale my będziemy walczyć. Ale na pewno stać nas na pozostanie w szeregach III-ligowców.
Czy nie za wcześnie mówić o jakichś wzmocnieniach?
- Już prowadzimy rozmowy, bo od kilku tygodni wiedzieliśmy o naszej promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Po zapewnieniu sobie awansu rozpoczęliśmy rozmowy z niektórymi zawodnikami. Jeszcze nie czas i miejsce, żeby mówić o konkretnych nazwiskach. Ale wzmocnienia na pewno nastąpią.
Czasu nie jest za dużo...
- Tak, tak! 9-10 sierpnia rozpoczynamy już III-ligowe boje. Mamy pięć tygodni okresu przygotowawczego na odpowiednie zmobilizowanie się do rozgrywek. Teraz daję chłopakom 10 dni wolnego [rozmowę przeprowadzono 22 czerwca]. Spotykamy się zaraz po tym krótkim urlopie. W pierwszym tygodniu przygotowawczym planuję zajęcia raz dziennie. Później treningi będą już dwa razy dziennie. Przewidzieliśmy także obóz dochodzeniowy tu - w Czermnie. Nie planujemy żadnego wyjazdu na inny obóz, ponieważ doskonałe warunki do pracy mamy ma miejscu.